hej, niedawno skończyłam 20 lat i.. nie czuję...
Z
zakompleksionaona159 pkt
688 wyświetleń
się na dorosłą, i popadłam w jakiś dołek, myśląc o tym, że mam już tyle lat, a się nawet dobrze nie wyszalałam. Żadnego poważnego związku, trochę imprez, ale nie za dużo, teraz jestem w klasie maturalnej i przez te całe 4 lata się uczyłam, przez co też nigdzie nie wychodziłam, a teraz w szczególności, bo matura za pasem. No i cały czas chodzi mi po głowie, to, że już nie będę miała nigdy czasu żeby się wyszaleć, że nie odrobię tego straconego czasu, że mogłam korzystać z tej młodości. Teraz mając te 20 lat, mam wrażenie, że już nie wypada.. że mało już mi zostało..nie wiem jak wybić z głowy te myśli. Jak patrze, wszystkie koleżanki mają chłopaków, chodzą na imprezy, co weekend gdzieś są, ja chłopaka miałam w wieku 16 lat i to nie był poważny związek, nawet sie nie widywaliśmy zbyt często, a na imprezie nie wiem kiedy byłam ostatni raz, a jak teraz myślę, o tym, to nie wiem czy miałabym z kim iść. Co o tym sądzicie? Jak te myśli wybić z głowy? I cieszyć się życiem?