Hej! Od razu mówię, że się rozgadam ale...
A
anka015228 pkt
616 wyświetleń
potrzebuje rady... No więc jeszcze w gimie byłam z pewnym chłopakiem było świetnie ale nie czułam się gotowa na związek, czułam także że on chce dziewczyny tylko po to żeby sie chwalić przed kumplami, obojętnie jakiej dziewczyny nie że konkretnie MNIE. Zerwałam. Mielismy zostać przyjaciółmi, nie wyszło, co wielką niespodzianką dla nikogo nie jest , to było jakieś 1.5 roku temu... 0.5 roku temu razem z kumpelą za bardzo zabalowałyśmy , wpadłam na niego pierwszy raz od b długiego czasu, długo rozmawialismy, dużo przeszedł przez ten czas, przytulaliśmy się, nie miał żadnego obowiązku wobec mnie ale mimo to został ze mną do końca żeby sie upewnić że bezpiecznie wróce do domu, zaprosił mnie na swoje ur. które były nastepnego dnia... Ja jak wróciłam do domu to miałam w kit ogień, pierwszy raz byłam tak pijana, przewracałam sie itp. , dostałam zakaz na dwa tyg, zero lapa , zero kom, wyjśc ze znajomymi, nic. Nie poszłam na jego ur., nie miałam jak go poinformować o zakazie, po dwóch tyg spotkałam sie z koleżanką od której chciałam wziaść jego nr ale ona mi powiedziała że on jest już zakochany w innej dziewczynie, nie mogłam uwierzyć ale niedługo potem zobaczyłam że zmienił status na fejsie, dodał zdj z nia itp.. Łudziłam sie że to nic poważnego ale to już trwa od 4 msc i nie wygląda jakby miało się skończyć a ja nie potrafie przestać o nim mysleć, nie wiem co by było gdybym wtedy poinformowała go jakoś o tym że mam zakaz, wiem że strasznie mi bez niego ciężko, i strasznie żałuje ze tak późno zdałam sb sprawe z tego ze coś silnego do niego czuje... Nie wiem co powinnam zrobić w tej syt... Czy nadal czekać na cud, na ich zerwanie, czy ruszyć na przód... i w jaki sposób ... ?