hej ostatnio już zdążyłam opidsać pewną...
T
truskaffka9659 pkt
599 wyświetleń
sytuację ... otóż, poznałam niedawno kumpla mojego brata ciotecznego... no i od tamtego momentu on cięgle koło mnie ''skacze'' jestem po rocznym związku, który nie wypalił, przez faceta z kótym byłam ( bił, szarpał, poniżał, kłamał... ) i jemu to także powiedziałam...
Gosciu naprawdę jest miły... uprzejmy... czasem za bardzo ... przez co wydaje się sztuczny ... ale nie w tym sęk... On ma skończone 20 lat... różnica wiekowa miedzy nami to 4 lata... ja w tym momencie ide do liceum i wolała bym skupić uwagę na szkole, możliwe, że takie spostrzeganie mam po ostatnim związku... sęk w tym że ten .... facet.. ma ukończona jedynie podstawówkę.... Oo co dla mnie no cóż jest tragedią...
kompletnie nie wiem, jak mam dalej działać, żeby nie wyjść na **** .... zle się czuje w jego towarzystwie, chwilowo staram sie unikać spotkań i rozmów z nim, jednak wiem, że to jedynie tymczasowe rozwiązanie...
Dodam, że podjęłam już rozmowe z nim , tłumaczyłam, jakiego miałam chłopaka i narazie żadnemu nie chce ufać i nie chce pakować sie w związek, on odparł, że to rozumie, że da mi czas i będzie przy mnie i nie podda się... słodko ? no cóż nie dla mnie ;/ po chwili powiedziałam ze idę do liceum i nie będę miała czasu na chlopaka, on powiedział, że przecież będą weekendy i on rozumie ze w tygodniu się nie spotkamy, że nauka wazniejsza i że po a tym on bd miał pracę...
pomocy... nie wiem jak grzecznie dac mu do zrozumienia, że nie jestem zainteresowana...
Gosciu naprawdę jest miły... uprzejmy... czasem za bardzo ... przez co wydaje się sztuczny ... ale nie w tym sęk... On ma skończone 20 lat... różnica wiekowa miedzy nami to 4 lata... ja w tym momencie ide do liceum i wolała bym skupić uwagę na szkole, możliwe, że takie spostrzeganie mam po ostatnim związku... sęk w tym że ten .... facet.. ma ukończona jedynie podstawówkę.... Oo co dla mnie no cóż jest tragedią...
kompletnie nie wiem, jak mam dalej działać, żeby nie wyjść na **** .... zle się czuje w jego towarzystwie, chwilowo staram sie unikać spotkań i rozmów z nim, jednak wiem, że to jedynie tymczasowe rozwiązanie...
Dodam, że podjęłam już rozmowe z nim , tłumaczyłam, jakiego miałam chłopaka i narazie żadnemu nie chce ufać i nie chce pakować sie w związek, on odparł, że to rozumie, że da mi czas i będzie przy mnie i nie podda się... słodko ? no cóż nie dla mnie ;/ po chwili powiedziałam ze idę do liceum i nie będę miała czasu na chlopaka, on powiedział, że przecież będą weekendy i on rozumie ze w tygodniu się nie spotkamy, że nauka wazniejsza i że po a tym on bd miał pracę...
pomocy... nie wiem jak grzecznie dac mu do zrozumienia, że nie jestem zainteresowana...