Hej. ostatnio miałem taką sytuacje, że...
P
PlayStationFan21 pkt
848 wyświetleń
kolesiowi sprzedałem bogaty zestaw. konsole +70 gier. Dałem mu czas do jutra wieczora na przetestowanie, ewentualny zwrot. Dzisiaj zauważyłem, że wystawił ponad połowe na sprzedaż pojedyńczo. napisałem mu, że skoro wystawił je na sprzedaż to moge rozumieć, że żadnego zwrotu nie ma i moge z kasą robić co chce. Ten mi odpisał, że jedna gra do zwrotu bo porysowana. Odpisałem mu, że nie ma opcji bo po 1. jak był to jego ojciec oglądał każdą płytke od spodu a po 2. nie przyjmuje zwrotów "na raty"( w sensie pojedyńczo) tylko cały zestaw. Teraz moje pytanie. jeśli on by sie domagał zwrotu za cały zestaw i chciałby abym to ja do niego pojechał z kasą po odbiór i mu odmówię. Stwierdze, że to on ma do mnie przyjechać a on nie będzie chciał więc mu odmówie zwrotu to może mi coś zrobić prawnie? podać na policje albo coś w ten teges?
Dodam, że żadna umowa nie była spisywana ani podpisywana,
Troche chaotycznie napisane, ale mam nadzieje, że ktoś sie doczyta ^.^
Z góry dziękuję ^.^
Dodam, że żadna umowa nie była spisywana ani podpisywana,
Troche chaotycznie napisane, ale mam nadzieje, że ktoś sie doczyta ^.^
Z góry dziękuję ^.^