{++} Hej, oto dalsza częśc mojego opowiadania....
N
nelly473 pkt
775 wyświetleń
Krótkie przypomnienie: opowiada o na pozór nastolatce, która ma dylematy związane ze swoją miłością i uzależnieniem... od masturbacji. Dla osób, które nie czytały, tutaj jest link do rozdziału I, części I: http://dojrzewamy.pl/pyt/313097/-hej-pisze-opowiadanie-o-na-pozor-zwyklej
Okej, a teraz przedstawiam wam...
Opowiadanie (aktualnie bez tytułu), rozdział I, częśc II !
- O, Karola, hej!
- Siema! Zaraz do was przyjdę tylko się przebiorę. - z wielkim bananem na twarzy skierowałam się ku szatni. - Proszę pani, otworzy pani szatnię?!
- Nie ma mowy, dzwonek jest za pół godziny! Otworzę szatnię dopiero za przynajmniej 20 minut.
- To s*******aj, stara jędzo. - mruknęłam cicho pod nosem.
Zdjęłam szybko kurtkę i czapkę, wzięłam moją, rzuconą na podłogę, torbę i ruszyłam w kierunki ławki, aby usłyszeć codzienne plotki od znajomych. Ale słuchałam jednym uchem, bo drugim wsłuchiwałam się o czym Adrian gada z tą id**tką, Aśką. Usłyszałam urywek rozmowy:
- Jezu, wsadź sobie ten korek w d*pę i zap*******j na trening! Trener jest na ciebie wściekły, że tak opuszczasz basen… Jak nie zaczniesz regularnie pływać to cię wywali z klasy! (przyp. pływackiej)
- Odczep się, Adrian! To nie jest twoja sprawa!
Taak... jak zwykle interesuje się nie tym, co powinien. Ale w sumie ma trochę racji. Połowa dziewczyn ma swój pierwszy okres za sobą, a ta idiotka robi z tego jakąś wielką tajemnicę i opowiada trenerowi bajki, że jest chora czy coś w tym stylu, mimo że reszta dziewczyn zwyczajnie informuje, że są niedysponowane. I w dodatku Aśka boi się tamponów. To się robi śmieszne… co on w niej widzi? Jest brzydka, dosyć gruba, ma okropną twarz i zj***ny charakter. Ma pod nosem tyle dziewczyn i akurat w niej musiał się zabujać… O, właśnie sobie przypomniałam Walentynki szkolne. Jestem w samorządzie, więc miałam okazję zbierać kartki po szkole. Później, przy segregowaniu, zepsuł mi się humor na resztę dnia, bo ktoś wysłał Adrianowi walentynkę. A ja kupiłam dla niego wielkiego, czerwonego lizaka w kształcie serca i z napisem „KOCHAM CIĘ”, ale w końcu stchórzyłam i nie wrzuciłam go do pudła. Jak spotkam kiedyś amora, to mu wsadzę ten jego łuk w d*pę. Nienawidzę tego święta. Ale wydaje mi się, że większość singli podziela moje zdanie. Pewnie gdybym miała z kim spędzić ten dzień to nie narzekałabym aż tak bardzo.
- Ej, Karolina, wstawaj, za kilka minut dzwonek na lekcję! – głos mojej przyjaciółki, Magdy, wyrywa mnie z rozmyślań nad Adrianem, Aśką, dopiero co podsłuchaną rozmową i Walentynkami. Ale ten czas szybko gna. CDN.
Jak wam się podoba? Następna część niedługo :) Macie pomysł na dalszy rozwój akcji? I na tytuł? Co poprawić w opowiadaniu? Piszcie w komentarzach! Za każdą opinię będzie +. Z góry dzięki za przeczytanie! :)
Okej, a teraz przedstawiam wam...
Opowiadanie (aktualnie bez tytułu), rozdział I, częśc II !
- O, Karola, hej!
- Siema! Zaraz do was przyjdę tylko się przebiorę. - z wielkim bananem na twarzy skierowałam się ku szatni. - Proszę pani, otworzy pani szatnię?!
- Nie ma mowy, dzwonek jest za pół godziny! Otworzę szatnię dopiero za przynajmniej 20 minut.
- To s*******aj, stara jędzo. - mruknęłam cicho pod nosem.
Zdjęłam szybko kurtkę i czapkę, wzięłam moją, rzuconą na podłogę, torbę i ruszyłam w kierunki ławki, aby usłyszeć codzienne plotki od znajomych. Ale słuchałam jednym uchem, bo drugim wsłuchiwałam się o czym Adrian gada z tą id**tką, Aśką. Usłyszałam urywek rozmowy:
- Jezu, wsadź sobie ten korek w d*pę i zap*******j na trening! Trener jest na ciebie wściekły, że tak opuszczasz basen… Jak nie zaczniesz regularnie pływać to cię wywali z klasy! (przyp. pływackiej)
- Odczep się, Adrian! To nie jest twoja sprawa!
Taak... jak zwykle interesuje się nie tym, co powinien. Ale w sumie ma trochę racji. Połowa dziewczyn ma swój pierwszy okres za sobą, a ta idiotka robi z tego jakąś wielką tajemnicę i opowiada trenerowi bajki, że jest chora czy coś w tym stylu, mimo że reszta dziewczyn zwyczajnie informuje, że są niedysponowane. I w dodatku Aśka boi się tamponów. To się robi śmieszne… co on w niej widzi? Jest brzydka, dosyć gruba, ma okropną twarz i zj***ny charakter. Ma pod nosem tyle dziewczyn i akurat w niej musiał się zabujać… O, właśnie sobie przypomniałam Walentynki szkolne. Jestem w samorządzie, więc miałam okazję zbierać kartki po szkole. Później, przy segregowaniu, zepsuł mi się humor na resztę dnia, bo ktoś wysłał Adrianowi walentynkę. A ja kupiłam dla niego wielkiego, czerwonego lizaka w kształcie serca i z napisem „KOCHAM CIĘ”, ale w końcu stchórzyłam i nie wrzuciłam go do pudła. Jak spotkam kiedyś amora, to mu wsadzę ten jego łuk w d*pę. Nienawidzę tego święta. Ale wydaje mi się, że większość singli podziela moje zdanie. Pewnie gdybym miała z kim spędzić ten dzień to nie narzekałabym aż tak bardzo.
- Ej, Karolina, wstawaj, za kilka minut dzwonek na lekcję! – głos mojej przyjaciółki, Magdy, wyrywa mnie z rozmyślań nad Adrianem, Aśką, dopiero co podsłuchaną rozmową i Walentynkami. Ale ten czas szybko gna. CDN.
Jak wam się podoba? Następna część niedługo :) Macie pomysł na dalszy rozwój akcji? I na tytuł? Co poprawić w opowiadaniu? Piszcie w komentarzach! Za każdą opinię będzie +. Z góry dzięki za przeczytanie! :)