Hej. Pisze do was bo mam jakis gorszy wieczor....
J
juzek1234146 pkt
814 wyświetleń
Mam 18 lat. Nigdy nie mialam chlopaka, nigdy sie nie calowalam. Nie mam problemow jak moi rowiesnicy tzn. mama nie dala mi na jeansy itp. Musze sie martwic o rzeczy, ktore z reguly dotycza doroslych, a nie nastolatkow. Wstajac rano z lozka chcialabym wiedziec ze mam na tym swiecie kogos kto sie cieszy na moj widok (rodzice zmarli), chaialbym miec u kogos wsparcie, przytulać się, pojsc na impreze. Mam wrazenie ze nie umiem okazywac uczuc. Nic nie daje mi juz radosci, a znajomi (garstka) licza, ze wyslucham ich problemow, a sama juz nie potrafie sie przed nikim otworzyc. Pocieszcie mnie jakoś