Hej, pisze kolejny raz wiem o tym, ale nie mam do...
R
Róża9325165 pkt
873 wyświetlenia
kogo sie zwrócic o pomoc:( A więc jestem mam 26 lat i jestem z chłopakiem wyznania katolickiego a ja jestem wyznania Epifania, obydwoje się kochamy chcemy byc razem super sie dogadujemy we wszystkim, i dobrze nam jest razem. Ale chłopak nie potrafi zaakceptować faktu że jestem innego wyznania martwi sie jak bedzie wygladalo nasze zycie nasz ślub. Co powinnam zrobić??? Może ktoś był/ jest w takiej sytuacji jak ja. Rodzice odradzają mi tego chłopaka chcą abym Go zostawiła, ale ja Go kocham jest dla mnie dobry, z drugiej jednak strony myślę ze jak by partner mnie też kochał to by zaakceptował to ze jestem innego wyznania. Nie mam pojęcia jak go przekonac żeby przyszedł do mnie na spotkanie religijne??? Martwi sie że nasze dzieci będą mieć problemy w zyciu przez to że nie będą chodzić do kościoła i mieć sakramentów a przecież jest wolność wyboru. Jak powinnam postapić waszym zdaniem???? Żyć sama jak siostra ktora ma 34 lata??? Czy iść za zgłosem serca i sprzeciwić sie rodzicom bo wiadomo nie chcą źle??? Pomocy proszę o kilka przykładów może ktoś przeżył taka sytuacje. Jak by ktoś chciał może napisać na poczte i podzielic sie własnymi doswiadczeniami a może jakiś kontakt zostawić do Siebie???