hej, podoba Wam się to opowiadanie ?
O
oryginalna122141 pkt
810 wyświetleń
Było ich dwoje, przyjaźnili się od najmłodszych lat swojego życia, Aż tu nagle zakochali się w sobie. Nie byli ze sobą długo, bo zaledwie dwa tygodnie, jednakże to co ich łączyło miało ogromną moc. Oboje nie uważali zerwania za zakończenie przyjaźni czy znajomości. Nie wyobrażali sobie życia bez siebie. Gdy patrzyli sobie w oczy, migotały w nich iskierki. Uwielbiali spędzać ze sobą czas. Ona była wesołą, sympatyczną dziewczyną, On zaś przystojnym i czułym chłopakiem. Kiedy szli razem przez korytarz szkolny, wszyscy oglądali się za nimi mówiąc, że do siebie pasują.
Podczas zabawy karnawałowej usiedli w kącie sali i przez połowę balu gapili się na siebie. Drugą połowę tańczyli ze sobą. Wszyscy na nich patrzyli z podziwem i zazdrością. W końcu ktoś zamówił dedykację dla dziewczyn od chłopców, którzy nie mają odwagi przyznać się do tego, że są zakochani. Ona na chwilę poszła do szatni, On został na sali. Nagle do boksu wbiegła Jej koleżanka, łapiąc Ją za rękę i prowadząc do niego. Tańczyli tzw. „ przytulankę”. Ona wiedziała, że w jego ramionach jest bezpieczna, a On czuł, że z Nią może podbić świat. Oboje byli tak zamyśleni, że nie zauważyli kiedy muzyka przestała grać. Na parkiecie tańczyli tylko oni, bez muzyki, za to razem. Ona zmotywowana Jego słowami - „jeszcze chwilę” On ucieszony jej zgodą. Przez resztę wieczoru zachowywali się jak para i wszyscy byli przekonani, że tak właśnie jest.
Mieszkali niedaleko siebie, dlatego zawsze w drodze powrotnej ze szkoły On ją odprowadzał pod same drzwi Jej mieszkania. Robił to ponieważ chciał spędzić z nią więcej czasu i lubił mieć pewność, że nic jej nie będzie. Tego wieczoru było tak samo, pożegnali się, Ona weszła do domu z uśmiechem na twarzy, On ruszył w dalszą drogę. Było zimno, ale grzało go to uczucie, mówią na nie MIŁOŚĆ. Jeszcze podczas drogi powrotnej poprosił ją, żeby po powrocie do domu włączyła Facebook’a . Ściągnęła płaszcz, buty, czapkę, rękawiczki i pobiegła do swojego pokoju, aby włączyć komputer. Zarejestrowała się na portalu, w skrzynce odbiorczej zauważyła wiadomość. Od Niego treść wiadomości brzmiała tak:
„Fajnie dziś było, przepraszam za moje wcześniejsze zachowanie.
Nie chcę stracić takiej dziewczyny jak Ty. KOCHAM CIĘ .
Wybacz, że piszę to tutaj zamiast powiedzieć Ci to w oczy, ale bałem się Twojej reakcji.
Dopiero dziś zrozumiałem jakim jestem kretynem przepraszam. ”
Odjęło jej mowę. Przez kilka minut nie mogła wydusić z siebie słowa, tylko się uśmiechała. Nagle zadzwonił telefon.. SMS od Niego „Wierzysz w miłość ?” odpisała „Tak”, nie musiała zbyt długo czekać na odpowiedź, po kilku sekundach telefon zadzwonił ponownie. Tym razem połączenie głosowe.
„ - Mówisz, że wierzysz w miłość tak ?
- Tak
- Dobrze, więc wyjdź na balkon
- Po co ?
- Wyjdziesz to zobaczysz
- Okay ”
Otworzyła drzwi balkonowe. Pomimo, że było -18*C wyszła w kapciach i koszulce bez rękawów. Rozglądnęła się dookoła, nic nie zauważyła. Po krótkiej chwili poczuła wibracje w kieszeni. Odebrała telefon..
„ -No i co ?
- Jak to co ? Popatrz w dół. ”
Popatrzyła i z oczu poleciały Jej łzy. Zobaczyła Jego z WIELKIM bukietem róż.
„ - Przepraszam !
- Za co ?
- Za moje zachowanie. Wybaczysz mi ? ”
Krzyczał tak głośno, że obudził wszystkich sąsiadów. Ci ciekawi sytuacji podeszli do okien i obserwowali dalszy przebieg sytuacji. Dziewczyna zauważyła gapiów i zaśmiała się na głos.
„ - O co chodzi ?
- Zobacz - powiedziała wskazując na jedno z okien.”
Chłopak rozglądnął się dookoła i z uśmiechem na twarzy zapytał
„ - To jak będzie ? Wybaczysz mi ?
- Oczywiście
- Ale.. to nie wszystko
- To znaczy ?
- Zostaniesz moją dziewczyną ? ”
Ona zamarła z wrażenia. On powtórzył pytanie ..
„ - Zostaniesz moją dziewczyną ?
- Tak, ale chodź tu, bo na dworze jest zimno.
- Okay ”
Szybko zbiegła schodami na dół, aby wpuścić chłopaka do domu. Otworzyła drzwi, i od razu rzuciła mu się na szyję. On podniósł ją i zakręcił. Później wręczył jej bukiet róż, a ona zaprosiła go do swojego pokoju. Usiedli na sofie. Rozmawiali, śmiali się, przytulali. Czas szybko uciekał. Nagle spojrzeli na budzik, który zadzwonił.
„ - Muszę już iść
- Szkoda..
- Wpadnę później, jeśli chcesz.
- Jasne, że chcę ”
Dziewczyna odprowadziła chłopaka do wyjścia. Kiedy miał wychodzić, złapała go za rękę. On ja pocałował i obiecał, że spotkają się później..
Podczas zabawy karnawałowej usiedli w kącie sali i przez połowę balu gapili się na siebie. Drugą połowę tańczyli ze sobą. Wszyscy na nich patrzyli z podziwem i zazdrością. W końcu ktoś zamówił dedykację dla dziewczyn od chłopców, którzy nie mają odwagi przyznać się do tego, że są zakochani. Ona na chwilę poszła do szatni, On został na sali. Nagle do boksu wbiegła Jej koleżanka, łapiąc Ją za rękę i prowadząc do niego. Tańczyli tzw. „ przytulankę”. Ona wiedziała, że w jego ramionach jest bezpieczna, a On czuł, że z Nią może podbić świat. Oboje byli tak zamyśleni, że nie zauważyli kiedy muzyka przestała grać. Na parkiecie tańczyli tylko oni, bez muzyki, za to razem. Ona zmotywowana Jego słowami - „jeszcze chwilę” On ucieszony jej zgodą. Przez resztę wieczoru zachowywali się jak para i wszyscy byli przekonani, że tak właśnie jest.
Mieszkali niedaleko siebie, dlatego zawsze w drodze powrotnej ze szkoły On ją odprowadzał pod same drzwi Jej mieszkania. Robił to ponieważ chciał spędzić z nią więcej czasu i lubił mieć pewność, że nic jej nie będzie. Tego wieczoru było tak samo, pożegnali się, Ona weszła do domu z uśmiechem na twarzy, On ruszył w dalszą drogę. Było zimno, ale grzało go to uczucie, mówią na nie MIŁOŚĆ. Jeszcze podczas drogi powrotnej poprosił ją, żeby po powrocie do domu włączyła Facebook’a . Ściągnęła płaszcz, buty, czapkę, rękawiczki i pobiegła do swojego pokoju, aby włączyć komputer. Zarejestrowała się na portalu, w skrzynce odbiorczej zauważyła wiadomość. Od Niego treść wiadomości brzmiała tak:
„Fajnie dziś było, przepraszam za moje wcześniejsze zachowanie.
Nie chcę stracić takiej dziewczyny jak Ty. KOCHAM CIĘ .
Wybacz, że piszę to tutaj zamiast powiedzieć Ci to w oczy, ale bałem się Twojej reakcji.
Dopiero dziś zrozumiałem jakim jestem kretynem przepraszam. ”
Odjęło jej mowę. Przez kilka minut nie mogła wydusić z siebie słowa, tylko się uśmiechała. Nagle zadzwonił telefon.. SMS od Niego „Wierzysz w miłość ?” odpisała „Tak”, nie musiała zbyt długo czekać na odpowiedź, po kilku sekundach telefon zadzwonił ponownie. Tym razem połączenie głosowe.
„ - Mówisz, że wierzysz w miłość tak ?
- Tak
- Dobrze, więc wyjdź na balkon
- Po co ?
- Wyjdziesz to zobaczysz
- Okay ”
Otworzyła drzwi balkonowe. Pomimo, że było -18*C wyszła w kapciach i koszulce bez rękawów. Rozglądnęła się dookoła, nic nie zauważyła. Po krótkiej chwili poczuła wibracje w kieszeni. Odebrała telefon..
„ -No i co ?
- Jak to co ? Popatrz w dół. ”
Popatrzyła i z oczu poleciały Jej łzy. Zobaczyła Jego z WIELKIM bukietem róż.
„ - Przepraszam !
- Za co ?
- Za moje zachowanie. Wybaczysz mi ? ”
Krzyczał tak głośno, że obudził wszystkich sąsiadów. Ci ciekawi sytuacji podeszli do okien i obserwowali dalszy przebieg sytuacji. Dziewczyna zauważyła gapiów i zaśmiała się na głos.
„ - O co chodzi ?
- Zobacz - powiedziała wskazując na jedno z okien.”
Chłopak rozglądnął się dookoła i z uśmiechem na twarzy zapytał
„ - To jak będzie ? Wybaczysz mi ?
- Oczywiście
- Ale.. to nie wszystko
- To znaczy ?
- Zostaniesz moją dziewczyną ? ”
Ona zamarła z wrażenia. On powtórzył pytanie ..
„ - Zostaniesz moją dziewczyną ?
- Tak, ale chodź tu, bo na dworze jest zimno.
- Okay ”
Szybko zbiegła schodami na dół, aby wpuścić chłopaka do domu. Otworzyła drzwi, i od razu rzuciła mu się na szyję. On podniósł ją i zakręcił. Później wręczył jej bukiet róż, a ona zaprosiła go do swojego pokoju. Usiedli na sofie. Rozmawiali, śmiali się, przytulali. Czas szybko uciekał. Nagle spojrzeli na budzik, który zadzwonił.
„ - Muszę już iść
- Szkoda..
- Wpadnę później, jeśli chcesz.
- Jasne, że chcę ”
Dziewczyna odprowadziła chłopaka do wyjścia. Kiedy miał wychodzić, złapała go za rękę. On ja pocałował i obiecał, że spotkają się później..