hej. prosze opomoc, bo płakać mi sie chce;(...
V
vanila756 pkt
775 wyświetleń
niewiem co robić, musze sie komus wygadać. Byłąm rok z chłopakiem ale przez te czas czesto zrywał ze mną bo jakieś kłotnie, bo coś czesto. ale zawsze wracaliśmy do siebie bo ja go bardzo kochałam a on po jakims czasie pisał że już nie może beze mnie i kocha mnie.wiem ze to szczere zawsze było, płakał za mna itp, zreszta ja zanim tez. lecz jakos pare mies temu to ja zerwałam bo...poje...ło mnie:( przepraszałam, prosiłam żeby wrocił ale on mnie upokorzył przed cała klasą, wszyscy mowili żeby nie wracał do mnie, objezdzali mnie,dokuczali nawet niewiem czemu, bo właściwie to wszesiej zawsze wszyscy mi pomagali a wtedy..:( iewiem co sie stało. chciałąm sie zabić. po pewym czasie zaczał z inna idio..ka chodzić ktora za nim latała od dawna i sie nienawidziłam z nią. pozniej on takie sobie opisy chamskie ustawiał do mnie...z kolezaka. płakałąm cala noc przez nich. pierwszy raz nie potrafiłam sobiew poradzić. po paru tyd zerwał z ta dziewczyna i sie kłocili, i myślałam że jego opis do mnie i napisałam do niego okazało sie że to do niej i przeprosił mnie za tamto wszystko. to juz wakacje były. ja go ciagle kochałam. i teraz pare di temu napisał do mnie i wkocu powiedział że mnie kocha i czy jest szansa dla nas mowiłam że niewiem potrzebuje czasu, twierdził że mnie kocha a jak pytał mnie to powiedziaąłm że niewiem ale że jest bardzo wazny i za bardzo mie skrzywdził ale tłumaczył sie i pozniej super sie pisało. nastepnego dnia czyli wczoraj ja napisałam i tez fajnie sie pisało ale juz nic o as nie wspomniał a prawie byłam pewna że wroce choć nie powinnam bo czułam jak cholernie wazny jest, dzis napisałam w innej wazej sprawie i pare godz pozniej odp i jakoś nie miło, inaczej niz wczesniej i tylko o tamtym pisaliśmy i koniec tematu, pozniej ciagle unikał mnie, ja wchodziłam to schodził i tak w kołko. i ustawiłam sobie opis taki że sie smieje z niego idopiero teraz jak gdyby nigdy nic napisał wkoncu ale juz niewiem o co mu chodzi:/ jak myślicie?chce z nim bycbo kocham go:(