Hej. Przeczytajcie do końca i pomóżcie mi...
K
kolokolorowa945 pkt
831 wyświetleń
wybrać, bo nie wiem z kim mam być.
A więc.. jest 3 chłopaków, którym się podobam i wiem, że chcą ze mną być.
1. Mój były. Zerwaliśmy jakiś miesiąc temu i wczoraj się dowiedziałam, że chce do mnie wrócić. Zranił mnie i to dość bardzo, potem się tylko przyjaźniliśmy. Kilka dni temu mówił mi, że słyszał, że nie chcę się z nim zadawać i mnie przepraszał za wszystko i nie chce stracić takiej przyjaźni. A wczoraj pytał się czy jest jeszcze szansa, aby naprawić nasz związek. Że dalej coś do mnie czuje, zależy mu, chce, żeby nam wyszło, będzie się starał itp.
2. Mojego byłego kolega. Gdy rozstałam się z byłym był przy mnie, wszystko mi mówił, a ja jemu. Stał się moim jednym z najlepszych przyjaciół, mogę mu powiedzieć wszystko, liczyć na jego wsparcie. Nawet się z nim całowałam (mój były o tym wie), powiedział, że mu się podobam.. Zawsze staje po mojej stronie itp.
3. Nowy. Niedawno poznałam nowego chłopaka. On zna się z 1 i 2, ale się nie lubią. Jest naprawdę fajny, podobam mu się.. spędziłam z nim dużo czasu, również mogę na niego liczyć, często rozmawiamy itp. I w sobote mamy się spotkać sami i w ogóle, całowaliśmy się.. 1 nie wie, że coś mnie łączy z nim, ale 2 tak.. i powiedział, że nigdy nie pomyślałby , że ja i on, ale to jest moja sprawa. Powiedziałam mu też, że się całowaliśmy to mówił, że on go nie lubi, ale mogę robić co chce..
I teraz nie wiem co zrobić. 1 i 2 to bardzo dobrzy koledzy i trochę tak dziwnie jak rywalizują między sobą. Jak idę gdzieś z 2 to 1 ma jakieś pretensje czy coś, a jak jestem z 1 to 2 nie mówi nic, nie ma żadnych spin, ale widzę jak na mnie patrzy i jest mi go szkoda. Próbowałam się odseparowac on nich dwóch, ale tak się nie da. A teraz jeszcze 3 doszedł. Nie mam pojęcia jakby zareagował 1 na to , że zadaje się z nim, bo na prawdę oni (1,2 i ich koledzy) nie lubią się z 3... I jeszcze w sobotę mam się z nim spotkać, a potem iść na imprezę gdzie będzie 1 i 2 i obiecałam 1, że porozmawiamy.
A więc.. jest 3 chłopaków, którym się podobam i wiem, że chcą ze mną być.
1. Mój były. Zerwaliśmy jakiś miesiąc temu i wczoraj się dowiedziałam, że chce do mnie wrócić. Zranił mnie i to dość bardzo, potem się tylko przyjaźniliśmy. Kilka dni temu mówił mi, że słyszał, że nie chcę się z nim zadawać i mnie przepraszał za wszystko i nie chce stracić takiej przyjaźni. A wczoraj pytał się czy jest jeszcze szansa, aby naprawić nasz związek. Że dalej coś do mnie czuje, zależy mu, chce, żeby nam wyszło, będzie się starał itp.
2. Mojego byłego kolega. Gdy rozstałam się z byłym był przy mnie, wszystko mi mówił, a ja jemu. Stał się moim jednym z najlepszych przyjaciół, mogę mu powiedzieć wszystko, liczyć na jego wsparcie. Nawet się z nim całowałam (mój były o tym wie), powiedział, że mu się podobam.. Zawsze staje po mojej stronie itp.
3. Nowy. Niedawno poznałam nowego chłopaka. On zna się z 1 i 2, ale się nie lubią. Jest naprawdę fajny, podobam mu się.. spędziłam z nim dużo czasu, również mogę na niego liczyć, często rozmawiamy itp. I w sobote mamy się spotkać sami i w ogóle, całowaliśmy się.. 1 nie wie, że coś mnie łączy z nim, ale 2 tak.. i powiedział, że nigdy nie pomyślałby , że ja i on, ale to jest moja sprawa. Powiedziałam mu też, że się całowaliśmy to mówił, że on go nie lubi, ale mogę robić co chce..
I teraz nie wiem co zrobić. 1 i 2 to bardzo dobrzy koledzy i trochę tak dziwnie jak rywalizują między sobą. Jak idę gdzieś z 2 to 1 ma jakieś pretensje czy coś, a jak jestem z 1 to 2 nie mówi nic, nie ma żadnych spin, ale widzę jak na mnie patrzy i jest mi go szkoda. Próbowałam się odseparowac on nich dwóch, ale tak się nie da. A teraz jeszcze 3 doszedł. Nie mam pojęcia jakby zareagował 1 na to , że zadaje się z nim, bo na prawdę oni (1,2 i ich koledzy) nie lubią się z 3... I jeszcze w sobotę mam się z nim spotkać, a potem iść na imprezę gdzie będzie 1 i 2 i obiecałam 1, że porozmawiamy.