Hej! Przychodzę do Was z prośbą o radę...
X
xfgbzv106 pkt
883 wyświetlenia
dotyczącą kolegi z klasy. Poszłam teraz do nowej szkoły, trafiłam na świetną klasę. Przez miesiąc poznałam wszyskich "osobiscie" na tyle, zeby zamienic chociaz słowo i wyjsc gdzies w wiekszej ekipie.
Ale przechodzac do meritum.W klasie jest pewien chłopak, nazwijmy go X. X był jak kazdy z klasy na obozie integracyjnym. Jest baaaardzo cichą osobą. Tak naprawdę to przez pierwsze 2 tygodnie szkoly nie wiedziałam jaki ma głos, bo się nie odzywał. Na obozie integracyjnym, o którym wspomnialam X w sumie nawet wlaczal sie do wszystkich zabaw jak cała reszta. 1 dnia wieczorem co chwilę na siebie patrzylismy, ale tak bardzo nieśmiale no i oczywiście jak nasze spojrzenia sie spotkały, to opuszczaliśmy wzrok. 2 dnia w sumie to samo.
Od 3 dni piszę z nim na fb. Jako iż jest on strasznie nieśmiałą osobą to bardzo ciężko nam się rozmawia na żywo, I mean, mi dobrze ale on po prostu mało mówi. Dosłownie półsłówka. Nawet sporo piszemy, wczoraj 2h sluchalismy w dwójke muzyki na takim portalu w necie gdzie mozna wspolnie sluchac czegos. W szkole jest tak, ze piszemy ze sobą np bedac na jednym koncu klasy i drugim. Ogolnie to czesto wysylamy sobie smieszne rzeczy i wtedy to jest tylko takie spojrzenie na siebie i usmiech z daleka. I zawsze czuje sie tak super jak widze jego usmiech. Mysle, ze troche mi sie zaczął podobać. A moje pytanie jest takie- czy tak nieśmiałą osobę jak on łatwo do siebie przekonać? Ogolnie mam szanse na dluzsza rozmowe na zywo, bo jestem z X w parze na projekt caloroczny w szkole (ogolnie dziwne dla mnie troche to jest, bo wszyscy sa w grupach po 4 osoby a my jako jedyni w 2 i mi tez w sumie mega miło ze tak sie zlozylo). Wiem, ze takie osoby wymagają sporo czasu. Ale czy ktos moze mial podobną sytuacje? Udało wam sie zaprzyjaznic z kims strasznie niesmialym? A moze jestescie z taką osobą w związku? Dzieki za odpowiedzi.
Ale przechodzac do meritum.W klasie jest pewien chłopak, nazwijmy go X. X był jak kazdy z klasy na obozie integracyjnym. Jest baaaardzo cichą osobą. Tak naprawdę to przez pierwsze 2 tygodnie szkoly nie wiedziałam jaki ma głos, bo się nie odzywał. Na obozie integracyjnym, o którym wspomnialam X w sumie nawet wlaczal sie do wszystkich zabaw jak cała reszta. 1 dnia wieczorem co chwilę na siebie patrzylismy, ale tak bardzo nieśmiale no i oczywiście jak nasze spojrzenia sie spotkały, to opuszczaliśmy wzrok. 2 dnia w sumie to samo.
Od 3 dni piszę z nim na fb. Jako iż jest on strasznie nieśmiałą osobą to bardzo ciężko nam się rozmawia na żywo, I mean, mi dobrze ale on po prostu mało mówi. Dosłownie półsłówka. Nawet sporo piszemy, wczoraj 2h sluchalismy w dwójke muzyki na takim portalu w necie gdzie mozna wspolnie sluchac czegos. W szkole jest tak, ze piszemy ze sobą np bedac na jednym koncu klasy i drugim. Ogolnie to czesto wysylamy sobie smieszne rzeczy i wtedy to jest tylko takie spojrzenie na siebie i usmiech z daleka. I zawsze czuje sie tak super jak widze jego usmiech. Mysle, ze troche mi sie zaczął podobać. A moje pytanie jest takie- czy tak nieśmiałą osobę jak on łatwo do siebie przekonać? Ogolnie mam szanse na dluzsza rozmowe na zywo, bo jestem z X w parze na projekt caloroczny w szkole (ogolnie dziwne dla mnie troche to jest, bo wszyscy sa w grupach po 4 osoby a my jako jedyni w 2 i mi tez w sumie mega miło ze tak sie zlozylo). Wiem, ze takie osoby wymagają sporo czasu. Ale czy ktos moze mial podobną sytuacje? Udało wam sie zaprzyjaznic z kims strasznie niesmialym? A moze jestescie z taką osobą w związku? Dzieki za odpowiedzi.