Hej ...W sumie dla mnie to troche zlozony problem...
B
Bezczelna1230135 pkt
493 wyświetlenia
ale postaram sie go opisac w jak najbardziej klarowny sposob...wiec. Od dwoch miesiecy spotykam/spotykalam sie z pewnym chlopakiem. Napisal mi sms ze chcialby zostac moim chlopakiem,dlatego odwazylam sie na krok i spytalam sie czy w koncu jestesmy razem. On odpowiedzial ze tak a potem zaraz poszedl szybko do domu.Nastepnego dnia spotkalismy sie a on stwierdzil ze musimy powaznie porozmawiac.Powiedzial ze nie wie co do mnie czuje..ze jestem dla niego wazna ze mu zalezy ale mam mu dac czas zeby sie zastanowil. Wytrzymalam dwa dni bez pisania ,rozmawiania z nim. Potem napisalam mu dluga wiadomosc o t co naprawde mysle i co sadze o tym. On odpisal ze zaluje tego ze teraz wie ze mnie stracil i ze napewno go nienawidze ale chce sprobowac byc ze mna ale nic do mnie nie czuje. Ze jest we mnie zauroczony ale pierw chce sie zakochac.Nie wiem co o tym sadzic meczy mnie to bo ja jest w nim zakochana ..i strasznie meczy mnie to czekanie...myslicie ze poczekac ? Co zrobilbyscie na moim miejscu ?