hej. Wczoraj poznałam bardzo fajnego chłopaka....
M
Martyna12191587 pkt
819 wyświetleń
Przyszedł razem ze swoim kolegą do mojego domu do mamy. Ten jego kolega był o jakieś 10 lat od niego starszy. Jego kolega(jest po 30-stce)przyszedł do mamy tak po przyjacielsku pogadać i napić się piwa. Łukasz, którego wtedy poznałam jest ode mnie o 8 lat starszy, ale chyba mu nie przeszkadza ta różnica. Wszyscy troje gadali w jednym pokoju a ja poszłam czytać książkę i niespodziewanie przyszedł do mnie Łukasz. Spytałam się,wyszedłeś na papierosa?'a on że chciał mnie zobaczyć i pogadać. No i gadało nam się cudownie. Potem poszliśmy trochę odprowadzić tamtego,bo się nieźle opił. Po tym Łukasz odprowadził mnie do domu. Wtedy szliśmy za rękę i się do niego przytuliłam bo było zimno. Na koniec się pocałowaliśmy. Miał przyjść dzisiaj znowu z tamtym, ale pogoda jest deszczowa. Jak myślicie zadzwonić do niego pierwsza i spytac się czy byśmy się nie spotkali?czy to w ogóle ma sens?