Hej widziałem się z moja dziewczyna wczorajbyło tak ...
P
pedrito12345299 pkt
1.1k wyświetleń
troszke sztywnie nie wiem czemu. znaczy sie tak od 3 dni sie nie dagadywalismy troche. poszlismy do sklepu po czipssy i pepsi. usiedlismy na ławce i gadalsimy. i ona 2 razy wspomniała o swoim byłym nie doszłym. i jak wracalismy tak pomału. to go zobaczyła zza sklepu jak szedł gdzies 20 m od nas. i nagle tak przyspieszyła i tak to chyba"jacek kowalski" chodzmy do niego. a ja ze nie ide tam. potem ja chciałem isc na peron usiaśc. poszlismy na peron i on tam czekał na swoja dziewczyne. i moja dziewczyna tak oo to znowu on, chodzmy tam do niego bedzie smiesznie zobaczysz pogadamy. ja powiedziałem ze nigdzie nie ide i koniec. ciągła mnie i się cieszyła. ona siedziała i gadała z kolezanka przez tel i cały czas sie tam patrzyła w jego strone. nawet mi na kolachach usiadła ale jej powiedziałem zeby zeszła. i wgl była taka uchachana ze szok. i ugadywała sie z kumpela na impreze na której był jej były obiekt westchnien. i ona do mnie tak"no to jedziesz do domu tym o 18 bo ja takto bym pojechała tam" a ja przeciez mówiłas ze mam zostac a teraz ze mam jechac? i ona cos tam ze ble ble ble. ze nie bedzie miała co robic wieczorem, a ja no przeciez idziesz na impreze. i potem jej napisałem ze jej nie ufam i beczała i wgl i dzis sie widzielsimy i tez beczała. cos z nia nie tak? napisałem jej ze to co dzis mówiła ze mam nie jechac a potem daje do zrozumienia zebym pojechał to było załosne i to ze chciała mnie tam do niego zabrac było jeszcze bardziej załosne. popłakała sie i wydzwaniała do mnie. powiedziałem jej ze jej nie ufam w 100%. potem mi napisała ze taka juz jestem ze najpierw robi a potem myśli. sorki za błędy! powiedziała mi teraz ze chciała tam pójsc do niego ze mną by pokazać mu ze nie był najfajniejszy i ze bardzo dobrze sobie bez niego radzi. co mam o tym myśleć pomóżcie mi!