Hej wszystkim, mam taki problem, otóż mam 3...
M
Mech3.7k pkt
713 wyświetleń
koty i jeden z nich, będąc wczoraj na dworze przytargał w pysku ćmę, biedną i małą. Natychmiast zadziałałam i otworzyłam pysk mojemu kotu powodując uwolnienie ćmy. Położyłam ją na roślinach i całą noc i tak do popołudnia (ok 16) nie myślałam o niej. Dopiero, gdy mój drugi kot ją zauważył chwyciłam owada i umieściłam w kartoniku (zaznaczając, że cały czas żyje), uprzednio zbierając jakieś liście i kwiaty z ogrodu. Teraz cały czas bardzo szybko porusza skrzydełkami i chodzi po moich rękach. O! teraz siedzi nieruchomo na mojej koszulce. Wydaje mi się, że mój kot porwał jej skrzydła, bo widać jak jej zależy na ponownej możliwości latania. Proszę o podpowiedzi jak jej pomóc i co zrobić, by się wykurowała, zależy mi na jej zdrowiu ;) I od razu zaznaczam, że nie musicie pisać jaki to mój kot jest głupi, bo to jego natura i ja nic na to nie poradzę. ;)