hej wszystkim... mom bardzo poważna sprawe.. Kocham...
X
xXxMaTixXx0 pkt
529 wyświetleń
dziewczyne taka jedna dla mnie ideał i nie moge bez niej zyc, walcze solidnie o nia, a jak sie spytałem 2 lata temu o chodzenie to dostałem kosza i tak sie stałem jej najlepszym przyjacielem, tylko ze ona ma chłopaka i jest z niem 8 miesięcy, nie moge o niej zapomniec, i ten jej chłopak miał byc moim przyjacielem a zadaje sie z niem od początku kiedy z nia chodzi bo w tady moge sie z nia widziec bez czego bym nie dał rady i ta przyjazn to tak troche tylko... jest naprawde piekna i chcem ja odbic i nie wiem czy moge, bo z 1 str. to świństwo a z drugiej ja kocham bardzo mocno z całego seca i dla niej poświecił bym to co mam najlepszego nasza przyjazń i moje zycie... ona jest dla mnie całym światem próbowałem zapomniec ale nie potrafie, całowałem sie z nia raz w usta a 2 razy dostałem :* w policzek co było dla mnie natchnieniem na 2 miesiące... potrafie ja rozsmieszyc odrazu. od tak ale sie staram i ona do mnie wyjezdża z tekstem...
wiesz chciała bym miec takiego chłopaka jak was 2... bo jestes moim przyjacielem naj naj ale jak byśmy razem chodzili doszło by trzymanie za ręke i czułości,,, a u niego ma tylko trzymanie za reke i czułosci... ten ziomek jest on niej niższy a ja wyższy... nie wiem co mam zrobic....szczerze boli mnie jak sie całuja i wogóle... prosze o opowiedz kto tylko chce błagam bo nie wiem co mam robic pozdro i dzieki za pomoc.... chodze z nimi na dwór jak paź jakis ale im to nie przeszkadza... nie moge do niech nie isc bo jak nie pójde nie pogadam to i smutek cierpienie i złosc w jednym... POMÓŻCIE
wiesz chciała bym miec takiego chłopaka jak was 2... bo jestes moim przyjacielem naj naj ale jak byśmy razem chodzili doszło by trzymanie za ręke i czułości,,, a u niego ma tylko trzymanie za reke i czułosci... ten ziomek jest on niej niższy a ja wyższy... nie wiem co mam zrobic....szczerze boli mnie jak sie całuja i wogóle... prosze o opowiedz kto tylko chce błagam bo nie wiem co mam robic pozdro i dzieki za pomoc.... chodze z nimi na dwór jak paź jakis ale im to nie przeszkadza... nie moge do niech nie isc bo jak nie pójde nie pogadam to i smutek cierpienie i złosc w jednym... POMÓŻCIE