Hej wszystkim, zacznę mój problem krótką...
K
K4marel5 pkt
768 wyświetleń
historyjką abyście wiedzieli o co chodzi.
Dwa lata temu, a dokładnie w sylwestra zakończyłem związek z pewną dziewczyną, była to chyba dziewczyna która pokochałem najbardziej, do której strasznie się przywiązałem. Związek zakończył się nagle, w sumie nie do końca umiem wytłumaczyć czemu. Od tamtego czasu mam problemy uczuciowe, nikt mi tego nie mówił ale mógł bym się nazwać uczuciowym niedorozwojem. Nie umiałem nikomu zaufać, pokochać, nie umiałem być szczery. Dziewięć miesięcy temu poznałem dziewczynę, była i jest ona wyjątkowa. Zaczęliśmy być ze sobą, chodzić to chyba idiotyczne określenie. Cały związek trwał 8 miesięcy, 8 najlepszych miesięcy mojego życia. Mimo to, przez ostatni miesiąc związku zacząłem czuć obojętność, pustkę, tak samo jak po stracie poprzedniej dziewczyny. Przez to nie umiałem okazywać emocji. No i zerwaliśmy ze sobą, po tygodniu wróciliśmy do siebie, no ale związek bez emocji, bez uczuć to nie związek. No i znów ze sobą zerwaliśmy. I tu jest problem, dopiero po utracie ukochanej osoby, dopiero po tym miesiącu myślę, że zrobiłem ogromny błąd. Tak strasznie chciałbym do niej wrócić, wiem, że i ona także bo dalej piszę, że mnie kocha. Tylko problem jest taki, że nie wiem czy jak wrócimy do siebie to ja będę umiał pokazać jej emocje, będę potrafił pokazać jej, że ją kocham. Doradźcie mi co powinienem zrobić bo w głębi duszy chce znów być z nią ale boję się, że zranię ją po raz kolejny
Dwa lata temu, a dokładnie w sylwestra zakończyłem związek z pewną dziewczyną, była to chyba dziewczyna która pokochałem najbardziej, do której strasznie się przywiązałem. Związek zakończył się nagle, w sumie nie do końca umiem wytłumaczyć czemu. Od tamtego czasu mam problemy uczuciowe, nikt mi tego nie mówił ale mógł bym się nazwać uczuciowym niedorozwojem. Nie umiałem nikomu zaufać, pokochać, nie umiałem być szczery. Dziewięć miesięcy temu poznałem dziewczynę, była i jest ona wyjątkowa. Zaczęliśmy być ze sobą, chodzić to chyba idiotyczne określenie. Cały związek trwał 8 miesięcy, 8 najlepszych miesięcy mojego życia. Mimo to, przez ostatni miesiąc związku zacząłem czuć obojętność, pustkę, tak samo jak po stracie poprzedniej dziewczyny. Przez to nie umiałem okazywać emocji. No i zerwaliśmy ze sobą, po tygodniu wróciliśmy do siebie, no ale związek bez emocji, bez uczuć to nie związek. No i znów ze sobą zerwaliśmy. I tu jest problem, dopiero po utracie ukochanej osoby, dopiero po tym miesiącu myślę, że zrobiłem ogromny błąd. Tak strasznie chciałbym do niej wrócić, wiem, że i ona także bo dalej piszę, że mnie kocha. Tylko problem jest taki, że nie wiem czy jak wrócimy do siebie to ja będę umiał pokazać jej emocje, będę potrafił pokazać jej, że ją kocham. Doradźcie mi co powinienem zrobić bo w głębi duszy chce znów być z nią ale boję się, że zranię ją po raz kolejny