Hej. Zerwałam 2 dni temu z chłopakiem....
H
higher133 pkt
913 wyświetleń
Musiałam.. Nie układało nam się. Zawsze miałam wrażenie, że on jest w stanie zrobić dla mnie wszystko - i tak właśnie było.. Ale jednak ostatnio jest odwrotnie.. Miałam wrażenie, że ma mnie w dupie. On mówi, że ktoś mu powiedział, że ktoś mu coś nagadał i to sprawdził no i niby się zgadza. Sądzi, że nie jestem z nim szczera i nie mówie mu wszystkiego, ale ja nie mam przed nim tajemnic. Wątpię, że o to chodzi, bo po 1. nie chce mi powiedzieć o co chodzi, po 2 nie miał w skrzynce na nk żadnej wiadomości (mówił, że został o tym poinformowany właśnie przez nk). Próbowałam do niego dotrzeć lecz się nie da. Widywaliśmy się rzadziej, praktycznie wgl od tego momentu.. Nie pisaliśmy, nie było uczuć. Nie wiem czy dobrze zrobiłam zostawiając go, bo naprawdę go kocham, ale robiąc to miałam nadzieję, że do niego coś w końcu dotrze, że do mnie się odezwie, przeprosi itd.. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale i tak nie miałam już nic do stracenia, bo to już nie przypominało związku.. To jest moja jedyna nadzieja. Mi po prostu pęka serce, bo to moja prawdziwa miłość. Zawsze zaszywałam ból po rozstaniu innym chłopakiem, lecz teraz nawet o tym nie chce myśleć, chce na niego czekać.. Na takiego samego chłopaka w którym się zakochałam, chciałabym żeby było jak dawniej. Mogłabym za nim wskoczyć w ogień, mimo że wiem iż nie zależy mu na mnie jak wcześniej. Wyznając mi miłość zawsze robił to patrząc mi w oczy i jakoś nie widziałam w nich nieszczerości. Jak myślicie, dobrze zrobiłam? Odezwie się do mnie? Jak mam sobie poradzić z obecną sytuacją?