Heja,hejka! Dawno mnie tu nie bylo. .Wiadomo...
M
malutkakr9 pkt
563 wyświetlenia
troche sie zmienilo,no ale do rzeczy. . . Otuz po 10 miesiacach pogodzilam sie z waznym dla mnie facetem,juz nie licze paru sytuacji proby kontaktu. . .Jest kontakt od maja gdy wyśłalam mu zyczenia i pewien bonusik;-)i do dnia dzisiejszego jest ok,choc pewna rzecz mnie gnebi. . . Jak sie spotkalismy po tej rozlace to byl taki milutki itp,rowniez sie kochalismy i powiedzial mi ze mnie kocha. . .Do nastepnego spotkania gadalismy wszystko cacy. . . W tym tygodniu sie widzielismy i tez byla ta bliskosc i niestety ja mialam malo czasu. . .wogole byphpmy czesciej sie widzieli,ale zawsze wyjda inne sprawy np u mnie. . .I tak dzis zadzwonilam do niego rano to pogadalismy,nie poklocilismy sie,ale troche mnie dotknelo to ze on mowi ze on nie ma juz uczuc bo pewna osoba go skrzywdzila,to ja ze tez ich nie mam on na to ze to jakbysmy sie rozstali to bysmy nie tesknili,jak zapytalam czy mu zalezy to on bym nie naciskala,tak samo mowil ze on nie jest wierny i mi tez nie broni,jeszcze gadal ze denerwuje go ze ciagle mam malo czasu,a jak zapytalam czy spotkalby sie ze mna by tylko pogadac,to odpowiedzial ze tak . Niewiem jak sie widzimy to tak nie gada,jest raczej czuly itp,slucha mnie. . . Ostatnio takze,ja jeśzcźe mu dogadywalam ze mam nadzieje ze tylko dla jednego sie ze mna nie spotyka. . .I no niewiem co mam teraz myslec,tak po tym tel,tej rozmowie? W sumie gdmxby mu nie zalezalo to by nie bylo kontaktu,bysmy sie nie spotykali i by mogl gdy dostal co chcial uciec. . . Ale po co ta jego gadka. . .:-|