HEJ:D pisalam wam kiedys, ze mam chlopaa(Adam)......
Z
Zakochana1322.4k pkt
469 wyświetleń
on zerwal, a po jakims tygodniu zadzwonil i pszepraszal... powiedzialam ze NIE, bo to juz bylo 2 zerwanie... w miedzyczasie poznalam innego, z sasiedniego miasta(okolo 7km z tad) i ja w nim widze tylko kolege, ale on mnie prosil o chodzenie... jak na razie to sie nie zgodzila, ale kolezanka powiedzial Adamowi, ze ja juz jestem z tamtym... i on teraz sie o tamtegoo wypytuje, nie wiem, czy chce mnie wkurzyc, czy jest zazdrosny...(utrzymujemy ze sb kontakty, wychodzimy prawie codziennie, ale po kolezensku, w grupce)
moje pytanie: czy powinnam go pszeprosic i zawalczyc, czy lepiej odposcic? boje sie, ze jesli bede chciala wrocic, to on mnie wysmieje...
co wy byscie zronil na moim miejscu?
PS. nie kocham go, ale zaczelo mi na nim zalezec(co wieczor o nim mysle i wgl.)
moje pytanie: czy powinnam go pszeprosic i zawalczyc, czy lepiej odposcic? boje sie, ze jesli bede chciala wrocic, to on mnie wysmieje...
co wy byscie zronil na moim miejscu?
PS. nie kocham go, ale zaczelo mi na nim zalezec(co wieczor o nim mysle i wgl.)