Hejj ; ** To ja mam taki problem : Ostatnio z...
O
OrlandO2 pkt
720 wyświetleń
kumpelą chodizłyśmy po wale. Szedl za nami jakiś koleś. Czuć było od neigo, ze albo sie nie mył już od daawna, albo jest napity. Zaczął cos tam do nas gadac, ale zwiałyśmy, bo sie zdygałyśmy, zaznacze, ze on sobie w majtkach grzebał (z przodu). Jakieś 2-3 tygodnei później stałyśmy na moście i robiłysmy sobie zdjęcia. On znowu tam był i sie na nas patrzył. Potem poszedł do parku... Stałyśmy tam jeszcze troche. Wyszedł z parku i poszedł w strone miasta. Po ok. 10 minutach wrócił, znowu sie na ans gapił i polazł w tamtą samą stronę do parku. Dwa dni później (dzisiaj) na placu obok tego wału był festyn. Ale, ze nam sie nie chciało tam siedziec, to postanowiłyśmy przejść sie wałem, ale drugą stroną.Doszłyśmy do mostu, narobiłyśmy sobie zdjęć i on cąłkowicie wyleciął nam z głowy, więc nawet nei zauważyłyśmy, z ejesteśmy jna drugiej stronie. Gdy sie obróciłam, to go zobaczyłam. Zaczęłyśmy uciekać... Teraz chciałam sie was poradzić : co robić ? Iść z tym na policję, albo coś ? Proosze pomóżcie , daję + za każdą odp. :* Z góry dziaa ;]