hejka ;* mam mały problem i licze na Wasza pomoc...
M
Miiisiaaa14 pkt
802 wyświetlenia
...
no wiec tak 3 miesiace temu na imprezie kuzynka poznala mnie ze swoim kolegą<jest On rok starszy ode mnie>.. polubilismy sie.. pisalismy ze soba spotkalismy sie 3 razy i nawet raz był u mnie w domu.. mówił że Mu na mnie zalezy i wgl...
problem w tym że nie ufam chlopakom po akcjach mojego byłego...
no i zaczełam robic Mu ciagle jakies problemy wyrzuty o wszystko no i w koncu chlopak nie wytrzymał i kontakt sie urwał...od tamtej pory ma takie jakies dziwne opisy na gg o milosci niektóre skierowane do jakiejs konkretnej osoby nie wiem do kogo.. jakies dwa tygodnie temu jak mial smutna buźke w opisie napisałam do Niego co sie dzieje i zaczal mi sie zwierzac z problemów rodzinnych byłam zdziwiona bo ponad miesiac wgl nie mielismy kontaktu... potem jeszcze kilka razy pisalismy i znowu od tygodnia cisza... chciałabym to jakos naprawic zalezy mi na Nim i teraz wiem że wtedy tez Mu zalezało a ja w to nie wierzyłam i ciagle mowiłam że Mu nie wierze że kłamie i wgl... wiem ze spieprzyłam rozumiem swój bład chce go naprawic ale nie wiem jak i nie wiem czy juz nie jest za późno bo od momentu tamtych moich akcji minęły dwa miesiace... co mam robic.? pomózcie... czekam na wasze rady.. z góry dziekuje ;*
no wiec tak 3 miesiace temu na imprezie kuzynka poznala mnie ze swoim kolegą<jest On rok starszy ode mnie>.. polubilismy sie.. pisalismy ze soba spotkalismy sie 3 razy i nawet raz był u mnie w domu.. mówił że Mu na mnie zalezy i wgl...
problem w tym że nie ufam chlopakom po akcjach mojego byłego...
no i zaczełam robic Mu ciagle jakies problemy wyrzuty o wszystko no i w koncu chlopak nie wytrzymał i kontakt sie urwał...od tamtej pory ma takie jakies dziwne opisy na gg o milosci niektóre skierowane do jakiejs konkretnej osoby nie wiem do kogo.. jakies dwa tygodnie temu jak mial smutna buźke w opisie napisałam do Niego co sie dzieje i zaczal mi sie zwierzac z problemów rodzinnych byłam zdziwiona bo ponad miesiac wgl nie mielismy kontaktu... potem jeszcze kilka razy pisalismy i znowu od tygodnia cisza... chciałabym to jakos naprawic zalezy mi na Nim i teraz wiem że wtedy tez Mu zalezało a ja w to nie wierzyłam i ciagle mowiłam że Mu nie wierze że kłamie i wgl... wiem ze spieprzyłam rozumiem swój bład chce go naprawic ale nie wiem jak i nie wiem czy juz nie jest za późno bo od momentu tamtych moich akcji minęły dwa miesiace... co mam robic.? pomózcie... czekam na wasze rady.. z góry dziekuje ;*