hejka mam problem ;) Mam kolegę którego znam...
K
kalunia1820 pkt
663 wyświetlenia
przedszkola ,którego na początku uważałam tylko i wyłącznie jako dobrego kumpla, jednak z biegiem lat ( teraz mam 18) zaczął mi się podobać. Zrobił dla mnie naprawdę wiele. Zawsze miałam pecha do chłopaków a on zawsze potrafił mnie pocieszyć i pomóc. Kiedy chłopak którego kochałam zginął w wypadku to właśnie on dawał mi największe wsparcie ;( , kiedy miałam jakiś problem zawsze pomógł i starał się mnie pocieszyć.....Kiedyś Na imprezie,(( kiedy byłam ze swoim " chłopakiem" który z biegiem czasu okazał się dupkiem)) ciągle się na mnie patrzył , aż wreszcie do mnie podszedł i poprosił do tańca , tańczyliśmy trochę i wszystko wydawało się normalne dopiero dzień po imprezie dowiedziałam się od znajomego który jest jego kumplem że był o mnie strasznie zazdrosny ( ponieważ byłam z byłym "chłopakiem" na tej imprezie)) i kiedy mnie z nim zobaczył pojechał z kumplami i strasznie się opił . Kiedy był pijany mówił że bardzo mu na mnie zależy i wgl..nie wzięłam sobie tego do serca bo powiedział to jak był w stanie nietrzeźwym no i podobno opił się tak z mojego powodu.Niedawno była Ostania impreza która mnie załamała , ponieważ wgl mnie nie zauważał, tańczył z wieloma dziewczynami ( także z dziewczyną o której ostatnio mi opowiadał,że mu się podoba) ale nie ze mną ;( On podoba mi się bardzo , ale nie wiem co o nim sądzić po tym wszystkim .