Hejka mam problem, a przynajmniej tak mi się...
L
LiptonLipa25 pkt
518 wyświetleń
wydaje.Jestem z dziewczyna od poniedzialku (tak, troche krótko).Poznalismy sie jakiś czas temu, dalbym tak z 3 miesiąc temu.Doszlo do tego w sumie przez jej kuzynke, bla bla bla.Szczerze mówiąc nie bylem nią zainteresowany do czasu, kiedy idąc z kumplem widziałem ja w autobusie jak machala do mnie jak poparzona :D No i w sumie z jej inicjatywy wyszla ta znajomość, taka fajna liniowosc zdarzzen.Gdyby nie to, ze ja wtedy zobaczyłem nie byloby tej znajomości.Spotkalismy sie pare razy i stwierdziłem, ze zalezy mi na niej...Koniec końców bylo widac, ze jej zalezy tez.I teraz moj glownny problem, widziałem się z nią ostatnio w piatek rano, mieliśmy sie sspotkac, ale nie doszlo do tego.Wczoraj tez i znowu nie wypal.W sumie nwm, czy się martwic, czy co?Wczoraj ani nie odpisala na moj sms, ani nie odbierala(w ciagu dnia zadzwoniłem może z 4x).W takich momentach zawsze się lampka zapala mi, ze cos nie gra, cos się stało i chyba nici ze znajomości a zalezy mi na niej :-( Dodam, ze troche to dziwne.W środe sie z nia widzialem i wszystko bylo ok, wrecz bylo pieknie bym powiedzial :D W piatek sie rano z nia widzialem i bylo ok (przynajmniej tak to wygladalo), calusy etc.Fakt, ze czesto jak dzwonilem to nie odbierala, ale sie tlumaczyla, ze spala, lub miala wyciszony tel i nie slyszala.Zawsze jak dzwonie do kogos to mam to dziwne uczucie, ze sie nie dodzwonie, lubie wybierac takie lipne momenty...Mimo to jak napisalem sms to odpisala, a teraz ciszaaa.Az samego mnie wziela zalamka.Za pare dni ona wylatuje do Anglii i przez prawie cale wakacje jej nie bedzie.Mimo, ze mam prace to ona nie da mi wewnetrznego spokoju i bede ciagle o niej myslec.Co robic?Pomysly jakies, porady ? :/