Powiem ci, jakie są najbardziej naturalne sposoby i osoby, które ich nie stosowały niech się nie bulwersują, bo wszystkie działają
-jedzenie: bananów, chudego twarogu, jogurtów naturalnych, sałaty, cytrusów
- mycie zębów min. 2 razy dzienne
-propolis/kit pszczeli do pryskania jamy ustnej (po kilku psiknięciach rozkładasz to językiem na zęby i dziąsła i trzymasz min. 2 minuty)
-dla hardcorów wersja średniowieczna (ale skuteczna): mocz na zęby
-unikanie wszelkich słodyczy, szczególnie czystej sacharozy
-zaprzestanie picia i jedzenia wszystkiego, co barwi szkliwo, np. kawy, czarnej herbaty, czerwonego wina, jagód
-rzucie natki pietruszki zamiast tych chemicznych gum...
A poza tym, każdy z nas ma swój unikalny, naturalny odcień kości zębowej. Niektórzy, szczęściarze, mają ją prawie białą, ale inni mogą mieć ciemniejsze barwy i wtedy nawet zabiegi wybielające nie dadzą efektów. Jedynym wyjściem jest nałożenie na zęby takich osłonek, licówek u stomatologa.
Wiem, że na internecie polecają używanie sody oczyszczonej, ale to pic na wodę. Tzn, owszem, wybieli ci zęby. Ale oprócz tego rozpuści ich szkliwo i efekt będzie taki, że po jakimś czasie zaczną ci się łamać, a dziąsła chorować. Więc tego nie stosuj.