Hejka wszystkim. Mam problem, może błahy ale...
W
Werka870 pkt
841 wyświetleń
jakby nie było jest. Nie wiem jak nazwać te osobę, kolega? przyjaciel? "niby przyszły chłopak"? chodzi mi w każdym razie o niego, nie odzywał się przez dobre cztery miesiące, urwał nam się kontakt, on odszedł bez żadnego slowa. Ciężko mi było się z tym pogodzić. Przez pierwsze dni ryczałam jak nienormalna. Potem jednak postanowiłam wziąć się w garść i zapomnieć. Wiadomo, łatwo nie było. Minęły od ostatniej rozmowy 4 miesiące, życie zaczęłam układać na nowo, nowy nawet kolega, relacje wszystko układało się dobrze. Dopóki "on" nie napisał na Fejsie jak gdyby nigdy nic się nie stało i jeszcze o zdjęcie prosi bo twierdzi że "dawno mnie nie widział już ". Co to za typ? Nie potrafię go rozgryść. Tyle bólu mi wyrządził i teraz nagle się pojawią jak mam na nowo wszystko poukładane. I słuchajcie no nie wiem kompletnie co mam robić :-\ podejrzewam że z inną mu nie wyszło i teraz powrócił znowu jak gdyby nigdy nic -,- jestem w wielkiej kropce i nie wiem co dalej robic