hey! Dzisiaj po poludniu pisząc z dziewczyna...
U
UshI423 pkt
621 wyświetleń
dowiedzialem sie ze jej rodzice jada na urodziny a ona zostaje bo musi sie uczyc... no wiec sie jej zapytalem czy moge wpasc(tak dla zartow) a ona -"ja chcesz to przylaź ;p" noto sie umowilismy na 19 tak na godzinke zeby jej za bardzo nie przeszkadzac i wgl... no i jade do niej, otwiera,wszsytko fajnie i wgl.. posiedzialem godzinke i tu nagle slyszymy ze jej rodzice przyjechali- no to se mysle co sobie pomysla ze ona sama w domu i ja z nia... i tylko z dołu bylo slychac jak mama po niej sie wydziera "ze miala sie uczyc, co ty robisz, co to za rower i wgl...i strasznie glupio mi sie zrobilo ze miala przeze mnie opiepsz...--> i teraz moje pytanie brzmi: czy jej rodzice stracili zaufanie do niej i czy moga byc tez na mnie tez zli? dodam ze ja mam 17 a ona 15 i pierwszy raz tak do niej do domu sie wbilem co jej rodzice nie wiedzieli... pomozcie bo nie wiem co o tej sytuacji myslec, jedyne co mnie pocieza ze jej tata mnie lubi(albo olewa to ze ona sie ze mna spotyka bo on mi nic nie powiedzial) oczywiscie przeprosilem i wgl.. prosze bez glupich odp. dziekuje :)