Dobra, ja powiem szczerze co o tym myśle.
Moim zdaniem, takie związki to patologia i tyle. No wybacz, ale on mógłby być Twoim ojcem. Rozumiem, jesli koleś ma GÓRA 25 lat, nie więcej i nie wykazuje zainteresowania tym, aby Cię "przelecieć" i rzucić dla szpanu czy coś, ale przeważnie to każdy taki obiecuje a potem jego "zła" strona wychodzi na jaw. Dziewczyno, ile Ty masz lat? 16? Jesteś jeszcze w sumie to nastolatką, twoim głównym obowiązkiem jest szkoła, nauka, a uwierz mi że taki koleś Ci zawodu nie zapewni, przysporzy co najwyżej problemu i tyle! masz DOPIERO 16 lat i myślisz o POWAŻNYM 'związku' z jakimś tam 37 latkiem?! Zaraz mu stuknie 40-stka ... Radzę Ci, weź się lepiej o książek i nauki, żebyś miała zawód i spełniła się w swoim życiu i wiedziała że coś osiagnęłaś i poszukaj sobie chłopaka max 5 lat starszego a nie jakiegoś po 30-stce, bo moim zdaniem to jest chore. Ja mam chłopaka rok starszego, też mamy poniżej 20 lat i jakoś nie uważam żeby on był niedojrzały, przeciez kiedys i tak stanie się prawdziwym mężczyzną, takim stu procentowym, i wolę przeżyć z nim swoją młodość niż "dorastać" u boku jakiegoś prawie 40-latka, który mógłby być moim ojcem .. Między moimi rodzicami jest różnica 13 lat, ale ona zaczęła z nim chodzić gdy miala 20-ścia, a to już inaczej wygląda .. Była już pełnoletnia, skończyła szkołę. Więc radzę Ci zastanów sie nad tym co robisz, oni Cię moga kręcić, ale wiedz że myślenie w tak młodym wieku o takim "starym" facecie nie wyjdzie Ci raczej na dobre.