Hey... Mam problem, a mianowicie mam dziewczyne...
U
UshI423 pkt
868 wyświetleń
która kumpluje sie bardzo z takimi dziewczynami które za mną nieprzepadają wręcz mnie nielubią. Musze dodac ze z dziewczyna jestem od wrzesnia ale tak ze nikt o tym nie wie bo ona mieszka w niemczech i tylko przez tel/ gygy rozmawiamy i ustalilsmy ze jak przyjedzie na swieta to oficjalnie to "ogłosimy" i ja sie tego boje zeby te kolezanki na nią nie naciskały jaki to ja zły niejestem i wgl... mimo ze tak nie jest ...
Druga sprawa to pójscie z nią na sylwestra- mam 17lat i znam swoich rodziców na tyle ze wiem ze mnie niepuszczą na zabawe " na wieś" tam gdzie ona z tymi kolezankami chodzi co roku. Ja wolałbym pójsć z nią gdzies sam na sam, tyle ze te kolezanki znając życie bedą ją namawiac zeby poszla na tą zabawe z nimi i boje sie ze wybierze je a nie mnie:/ a wiem ze ona lubi strasznie tanczyc a jezeli poszla by tam bezemnie to kolezanki by ją z jakims chlopakiem poznaly i jeszce bym ją stracił. Co robic? Jak udowodnić tym dziewczynom ze nie jestem taki zly za jakiego mnie uwazają... I co z tym sylwestrem???
Druga sprawa to pójscie z nią na sylwestra- mam 17lat i znam swoich rodziców na tyle ze wiem ze mnie niepuszczą na zabawe " na wieś" tam gdzie ona z tymi kolezankami chodzi co roku. Ja wolałbym pójsć z nią gdzies sam na sam, tyle ze te kolezanki znając życie bedą ją namawiac zeby poszla na tą zabawe z nimi i boje sie ze wybierze je a nie mnie:/ a wiem ze ona lubi strasznie tanczyc a jezeli poszla by tam bezemnie to kolezanki by ją z jakims chlopakiem poznaly i jeszce bym ją stracił. Co robic? Jak udowodnić tym dziewczynom ze nie jestem taki zly za jakiego mnie uwazają... I co z tym sylwestrem???