hjuston mamy problem tzn ja z dziewczyną :/
A
adryj4nus9312 pkt
1.5k wyświetlenia
Wiec opiszę w skrócie historię jaka łączy mnie z jedną dziewczyną i dzisiejszy problem który popełniłem z mojej winy...
Więc tak jest o rok starsza (jej to nie przeszkadza) zapoznałem się z nią dzięki mojej przyjaciółki która jest zarazem jej przyjaciółką. Pierwszy raz wpadła mi w oko zmierzając do szkoły gdy wyłoniła się z horyzontu niczym słońce ja lizałem chodnik :P i oniemówiłem i tak po kilku tygodniach się zapoznałem z nią dzięki przyjaciółce.
Podobała mi się niezmiernie :P ale na początku jako takiej ochoty nie miała żeby ze mną pisać więcej korespondowała z moim kolegą którego zapoznałem z nią. Ale pomyślałem sobie że tak tej sprawy zostawić nie mogę. Więc dobra bajera (słyszałem że pół sukcesu + maślane oczy) i jakoś poszło. Było fajnie wszystko ok do momentu w którym powiedziała do mnie kochanie itd zaraz po tym jak wyznałem jej miłość ale przy odwzajemnianiu uczuć dołączyła skromne słowa "mam chłopaka przepraszam" myślałem że mnie krew nagła zaleje ale zrobiłem 3 razy tup tup tup :D z nerwów zastanowiłem się kilka razy co zrobić zazwyczaj w takich sytuacjach usuwam się z pamięci danej dziewczyny tym razem tak nie zrobiłem ponieważ prosiła mnie o to bym jej nie zostawiał. No to tak zrobiłem posłuchałem jej było fajnie z czasem kłótnie jak to bywa spotkania buziaczki pysiaczki itd :D zachowywała się od pn do pt jak by ze mną była a w sob i niedziele jak przyjeżdżał do niej chłopak jak by mnie nie znała nie wiem czym to było spowodowane ale przywykłem do tego bo mi na niej zależało/yy Nadszedł moment którego się prędzej czy później spodziewałem że będe się musiał maskować bo przy takich związkach pff to nie związek ale coś w podobie ponieważ jej chłopaka znajomi nas razem widzieli i bojała się ze mu powiedzą co widzą czego nie uczynili. i były tam kłutnie i piękne chwile jak to bywa i nadszedł taki dzień tzn dokłądnie dziś tzn wczoraj 19,02 mielismy się spotkać sami w barze który obojga nam sie podoba ale cóż napisała do mnie czy może z nami iść jej koleżanka nie zaprzeczyłem tylko powiedziałem że mi to obojętne co zrobi i że na wszystko się godzę na spotkaniu było fajnie aczkolwiek czasami ciszaaa że tak powiem ani me ani ce ani pocałuj mnie w du*** :D aż moją luba :D powiedziała że idzie do wc poprawić makijaż czy coś tam :P to ja korzystając z okazji nawiązałem kontakt z jej koleżanką miło się z nią rozmawiało mamy dużo wspólnych tematów i moja luba że tak powiem słyszała o czym rozmawiamy i gdy wróciła rzuciła focha. Próbowałem załagodzić sprawę ale nieee nie udało się mission failed i powiedziała że wie o czym rozmawialiśmy i że ją okłamałem itd. (chodziło o papierosy bo pale dorywczo nie nałogowo podkreślam ale przy niej nigdy nie zapaliłem i nie zapale) wiedziała o tym ale usiłowała mi wmówić że ją okłamałem po chwili wzieła mojego szajsunga (telefon) zlukała zdj < to była przykrywka bo po chwili chiała wejść w wiadomości ale miał kod no to sobie nie weszła kazała wpisać mi kod to wpisałem i usunołem wiadomości ponieważ nie lubię jak ktoś czyta moje korespondencje i w tym momencie powiedziała że straciła do mnie zaufanie :/ nie rozumiem tego przecież nie jestem z nią a mi wypomina bóg wie co. ale to nie wszystko wychodząc z jej koleżanką i nią zmierzając do nieopodal znajdującego się pks dworcowego na pasach dla pieszych my lubejszyn powiedziała do swojej przyjaciółki a ty nie idziesz do domu>? a ona że idzie ze mną na spacer to my lubejszyn kolejny foch rzuciła wypierając sie tego czynu, to żeby nie było odporowadziłem ją na pks poczekałem aż odjedzie i poszedłem z jej przyjaciółką na spacer (nic nie było) i tyle wróciłem do domu napisałem jednego esa do my lubejszyn nic nie odpisała nastepnie kilka kolejnych i nadal nie ma odpowiedzi zadzwonilem i dluga rozmowa na temat krow :D tzn o krowach nie rozmawialismy ale o tym co zrobilem dokladnie to nie wiem co źle zrobiłem ale powiedziala ze nie ma ochoty ze mna rozmawiac, i widywac sie. a chce jutro do niej jechac porozmawiac ale nie wiem czy to cos da. zalezy mi na niej ale coz to co dobre szybko sie konczy. moze jakies porady co napisac? co zrobi?
sorry ze tak duzo musicie czytac ale podkreslam to mini strzeszczenie.
Więc tak jest o rok starsza (jej to nie przeszkadza) zapoznałem się z nią dzięki mojej przyjaciółki która jest zarazem jej przyjaciółką. Pierwszy raz wpadła mi w oko zmierzając do szkoły gdy wyłoniła się z horyzontu niczym słońce ja lizałem chodnik :P i oniemówiłem i tak po kilku tygodniach się zapoznałem z nią dzięki przyjaciółce.
Podobała mi się niezmiernie :P ale na początku jako takiej ochoty nie miała żeby ze mną pisać więcej korespondowała z moim kolegą którego zapoznałem z nią. Ale pomyślałem sobie że tak tej sprawy zostawić nie mogę. Więc dobra bajera (słyszałem że pół sukcesu + maślane oczy) i jakoś poszło. Było fajnie wszystko ok do momentu w którym powiedziała do mnie kochanie itd zaraz po tym jak wyznałem jej miłość ale przy odwzajemnianiu uczuć dołączyła skromne słowa "mam chłopaka przepraszam" myślałem że mnie krew nagła zaleje ale zrobiłem 3 razy tup tup tup :D z nerwów zastanowiłem się kilka razy co zrobić zazwyczaj w takich sytuacjach usuwam się z pamięci danej dziewczyny tym razem tak nie zrobiłem ponieważ prosiła mnie o to bym jej nie zostawiał. No to tak zrobiłem posłuchałem jej było fajnie z czasem kłótnie jak to bywa spotkania buziaczki pysiaczki itd :D zachowywała się od pn do pt jak by ze mną była a w sob i niedziele jak przyjeżdżał do niej chłopak jak by mnie nie znała nie wiem czym to było spowodowane ale przywykłem do tego bo mi na niej zależało/yy Nadszedł moment którego się prędzej czy później spodziewałem że będe się musiał maskować bo przy takich związkach pff to nie związek ale coś w podobie ponieważ jej chłopaka znajomi nas razem widzieli i bojała się ze mu powiedzą co widzą czego nie uczynili. i były tam kłutnie i piękne chwile jak to bywa i nadszedł taki dzień tzn dokłądnie dziś tzn wczoraj 19,02 mielismy się spotkać sami w barze który obojga nam sie podoba ale cóż napisała do mnie czy może z nami iść jej koleżanka nie zaprzeczyłem tylko powiedziałem że mi to obojętne co zrobi i że na wszystko się godzę na spotkaniu było fajnie aczkolwiek czasami ciszaaa że tak powiem ani me ani ce ani pocałuj mnie w du*** :D aż moją luba :D powiedziała że idzie do wc poprawić makijaż czy coś tam :P to ja korzystając z okazji nawiązałem kontakt z jej koleżanką miło się z nią rozmawiało mamy dużo wspólnych tematów i moja luba że tak powiem słyszała o czym rozmawiamy i gdy wróciła rzuciła focha. Próbowałem załagodzić sprawę ale nieee nie udało się mission failed i powiedziała że wie o czym rozmawialiśmy i że ją okłamałem itd. (chodziło o papierosy bo pale dorywczo nie nałogowo podkreślam ale przy niej nigdy nie zapaliłem i nie zapale) wiedziała o tym ale usiłowała mi wmówić że ją okłamałem po chwili wzieła mojego szajsunga (telefon) zlukała zdj < to była przykrywka bo po chwili chiała wejść w wiadomości ale miał kod no to sobie nie weszła kazała wpisać mi kod to wpisałem i usunołem wiadomości ponieważ nie lubię jak ktoś czyta moje korespondencje i w tym momencie powiedziała że straciła do mnie zaufanie :/ nie rozumiem tego przecież nie jestem z nią a mi wypomina bóg wie co. ale to nie wszystko wychodząc z jej koleżanką i nią zmierzając do nieopodal znajdującego się pks dworcowego na pasach dla pieszych my lubejszyn powiedziała do swojej przyjaciółki a ty nie idziesz do domu>? a ona że idzie ze mną na spacer to my lubejszyn kolejny foch rzuciła wypierając sie tego czynu, to żeby nie było odporowadziłem ją na pks poczekałem aż odjedzie i poszedłem z jej przyjaciółką na spacer (nic nie było) i tyle wróciłem do domu napisałem jednego esa do my lubejszyn nic nie odpisała nastepnie kilka kolejnych i nadal nie ma odpowiedzi zadzwonilem i dluga rozmowa na temat krow :D tzn o krowach nie rozmawialismy ale o tym co zrobilem dokladnie to nie wiem co źle zrobiłem ale powiedziala ze nie ma ochoty ze mna rozmawiac, i widywac sie. a chce jutro do niej jechac porozmawiac ale nie wiem czy to cos da. zalezy mi na niej ale coz to co dobre szybko sie konczy. moze jakies porady co napisac? co zrobi?
sorry ze tak duzo musicie czytac ale podkreslam to mini strzeszczenie.