Hym cały czas jedno mnie dręczy.. Nie wiem...
D
dzasta123414 pkt
670 wyświetleń
czy nie powinnam z nim porozmawiać.. Bo on może myśleć, że go nie lubię.. Bo kontakt urwałam nagle.. A byliśmy dobrymi przyjaciółmi..
On od niedawna się na mnie ciągle gapi. Nie rozmawiam z nim bo mi się bardzo podoba, a że ma dziewczynę nie chce się wtrącać i siebie zarazem ranić więc robie wszystko aby go unikać.. Zauważyłam jak się na mnie gapi w momencie gdy wrócił ze szpitala (bo miał problemy jakieś tam z głową i miał ponad 2 tygodnie wyrwane z życia..)
Koleżanki mi zwróciła uwagę, na to że zawsze gdy mnie widzi jak stoję albo mijam go w szkole to od wraca od razu głowę w moją stronę i się wpatruje we mnie jak w lusterko nawet jak stoi ze swoją dziewczyną.. Ostatnio jego dziewczyna ze swoją koleżanką zaczęły się dziwne na mnie patrzyły jakbym im coś zrobiła, bo on się na mnie patrzył..
Ale gdy zauważę, to że się na mnie patrzy ucieka w inne miejsce oczami, albo idzie sobie z dala ode mnie.
Kiedyś jak nie miał jeszcze dziewczyny to też się na mnie patrzył ale wtedy się do siebie uśmiechaliśmy byliśmy po prostu dobrymi przyjaciółmi.. Często mi dokuczał, zaczepiał lubił ze mną spędzać czas na przerwach i z moją koleżanką.
Był bardzo zazdrosny o swojego kolegę – Bartka, z którym się dla zabawy tuliłam, wygłupiałam miałam po prostu lepszy kontakt z nim.. Nie raz kazał Bartkowi odejść ode mnie i trzymać się z dala . Od niedawna z Bartkiem i resztą grupy ( oprócz tego chłopaka) odnowiłam znajomość i częściej gadam z nimi. Kilka tygodni temu jak mieliśmy wolna ostatnią godzinę lekcyjną Bartek, M (oznaczę go przez litere M) i jego dziewczyna szli ze szkoły kiedy zauważył mnie Bartek od razu do mnie się dosiadł, M wyszedł za drzwi zostawił swoją dziewczyne i chciał z nami siedzieć lecz dziewczyna się na niego wściekła i musiał za nią lecieć a zresztą ja mu dałam do zrozumienia by poszedł sobie..
Tego samego dnia Bartek zerwał ze swoją dziewczynę przez M, który na kablował jego dziewczynie, że ją ze mną zdradza..
Zaś w ten poniedziałek Bartek poprosił mnie o chodzenie a głupia ja odmówiłam bo.. musiałabym wtedy codziennie widzieć M, gdyż to są najlepsi koledzy.. na dodatek z jednej miejscowości.. Lubię Bartka dalej i się przyjaźnimy ale ciągle podoba mi się M..
Przez co nie wiem co zrobić..
Co sądzicie?
pytanie...
On od niedawna się na mnie ciągle gapi. Nie rozmawiam z nim bo mi się bardzo podoba, a że ma dziewczynę nie chce się wtrącać i siebie zarazem ranić więc robie wszystko aby go unikać.. Zauważyłam jak się na mnie gapi w momencie gdy wrócił ze szpitala (bo miał problemy jakieś tam z głową i miał ponad 2 tygodnie wyrwane z życia..)
Koleżanki mi zwróciła uwagę, na to że zawsze gdy mnie widzi jak stoję albo mijam go w szkole to od wraca od razu głowę w moją stronę i się wpatruje we mnie jak w lusterko nawet jak stoi ze swoją dziewczyną.. Ostatnio jego dziewczyna ze swoją koleżanką zaczęły się dziwne na mnie patrzyły jakbym im coś zrobiła, bo on się na mnie patrzył..
Ale gdy zauważę, to że się na mnie patrzy ucieka w inne miejsce oczami, albo idzie sobie z dala ode mnie.
Kiedyś jak nie miał jeszcze dziewczyny to też się na mnie patrzył ale wtedy się do siebie uśmiechaliśmy byliśmy po prostu dobrymi przyjaciółmi.. Często mi dokuczał, zaczepiał lubił ze mną spędzać czas na przerwach i z moją koleżanką.
Był bardzo zazdrosny o swojego kolegę – Bartka, z którym się dla zabawy tuliłam, wygłupiałam miałam po prostu lepszy kontakt z nim.. Nie raz kazał Bartkowi odejść ode mnie i trzymać się z dala . Od niedawna z Bartkiem i resztą grupy ( oprócz tego chłopaka) odnowiłam znajomość i częściej gadam z nimi. Kilka tygodni temu jak mieliśmy wolna ostatnią godzinę lekcyjną Bartek, M (oznaczę go przez litere M) i jego dziewczyna szli ze szkoły kiedy zauważył mnie Bartek od razu do mnie się dosiadł, M wyszedł za drzwi zostawił swoją dziewczyne i chciał z nami siedzieć lecz dziewczyna się na niego wściekła i musiał za nią lecieć a zresztą ja mu dałam do zrozumienia by poszedł sobie..
Tego samego dnia Bartek zerwał ze swoją dziewczynę przez M, który na kablował jego dziewczynie, że ją ze mną zdradza..
Zaś w ten poniedziałek Bartek poprosił mnie o chodzenie a głupia ja odmówiłam bo.. musiałabym wtedy codziennie widzieć M, gdyż to są najlepsi koledzy.. na dodatek z jednej miejscowości.. Lubię Bartka dalej i się przyjaźnimy ale ciągle podoba mi się M..
Przez co nie wiem co zrobić..
Co sądzicie?
pytanie...