Ico mam robić .?. Dużo czytania .!. Love story &am
N
Niepostrzegana11 pkt
955 wyświetleń
No więc ... Zacznę od początku ... 3 lata temu poznałam chłopaka mojej eksprzyjaciółki ... No i z tej znajomości mojej z nim zrodziła się przyjaźń a potem jak to najczęściej bywa miłość .. pokłóciłam się z tą eksprzyjaciółką No i po jakiś 2 miesiącach zerwaliśmy ze sobą bo Karolina się ***ła i groził mu kurator więc stwierdziliśmy ze rozstaniemy się na jakiś czas aby wszystko ucichło i potem wrócimy do siebie ... No i tak się stała ale znów się rozstaliśmy bo się pokłóciliśmy ... No i teraz ostatnio napisał do mnie ... Tak bez okazji i jak by nigdy nic ... Dodam jeszcze że miał wtedy dziewczynę ... No i w pewnym momencie zaczoł się żalić że z Karoliną mu nie wychodzi że się dużo kłucą i wgl i że żałuje że był taki głupi że mnie stracił ... Ja nie wiedziałam co mam zrobić więc napisałam mu że muszę nad tym pomyśleć ... Drugiego dnia napisałam mu że przemyślałam to i że musimy się spotkać i o tym szczerze pogadać, bo przez smsy to można dużo mówić i obiecywać ... I po 2 godzinach dostałam odpowiedź że nie mam do niego więcej pisać bo on ma dziewczynę która bardzo kocha i jest z nią szczęśliwy ... Więc zrobiłam jak prosił i się nie odzywałam ... Lecz po pewnym czasie znowu napisał i udawał że nic się nie stało ... Gdy napisałam co on sobie wyobraża to napisał że to prawdopodobnie Karolina napisała ... No i uwierzyłam mu ... I zaczęłam znowu z nim pisać ... Twierdził że rozstał się z Karoliną i chciałby spróbować... No i ja byłam cała w skowronkach aż do momentu aż dostałam smsa od Karoliny w którym było napisane że mam się odwalić od jej chłopaka ..No i znowu sie pokłóciłam z Pawłem o to ... Ale pewnego czasu zaczęłam dużo myśleć o nim i jak na zawołanie napisał do mnie ... I znowu twierdził że jest sam ... No i tym razem była to prawda ... No i zaczeliśmy "kręcić" ze sobą ... Aż do 6 grudnia kiedy przestał się odzywać ... Stwierdziła że znowu zrobił to samo ... A po tygodniu znowu się jak by nigdy nic odezwał ... No więc ja z pytaniem co on sobie wyobraża że mnie tak traktuje ... A on na to że nie miał nic na koncie i dlatego ta cisza ... Ale ja mam dowody na to że jednak miał coś na koncie ... No i zmieniłam numer tel. ale na ten stary pisał kilka razy że przeprasza ... Wybaczyć mu KOLEJNY raz ... Bo szczerze to go kocham ... I je mam bladego pojęcia co mam robić ... :<