Ile żyją chomiki?
A
asoska1.1k pkt
1k wyświetleń
Mojego kupiłam.. w tamtym roku 29 maja..
na urodziny siostry. i sobie tez kupiłam wtedy drugiego.
No i już jakiś czas temu miał problemy z palcem.. później zrobiło mu się takie coś na plecach.. jak by miał raka czy coś.. teraz dzisiaj dokładniej zauważyłam że pod prawą łapką ma spuchnięte... taki wielki wałek.. od rączki do brzuszka... On uwielbia spać w domku.. jakieś gniazda robić i w ogóle... teraz śpi na pięterku i to się kładzie tak dziwnie.,. i do góry nogami.. ale jak wziełam go jeszcze na rece na trawe i wgl to bryka jak szalony.. cieszy się wgl taki pełny życia itd. a tak leży...
mama powiedziała że może być na coś chory...
jak on umrze to ja tego nie przeżyję..
ledwo przeżyłam śmierć mojego psa.. umarł w 2008 roku a jeszcze za nim płaczę.. po rpostu za bardzo się przywiązuję... i wgl....
Proszę napiszcie mi czy jeśli on się tak układa to umrze?
Czy po prostu mu gorąco bo jest strasznie ciepło...
oi w domu i na dworzu, a w domu to tym bardziej..
czy może po prostu umrzeć.. od tego i wgl.. co mu jest to pewnie nikt nie będzie wiedział.. napiszcie to co wiecie.. daję punkty i wszystko co możliwe... z góry dziękuję... :(
na urodziny siostry. i sobie tez kupiłam wtedy drugiego.
No i już jakiś czas temu miał problemy z palcem.. później zrobiło mu się takie coś na plecach.. jak by miał raka czy coś.. teraz dzisiaj dokładniej zauważyłam że pod prawą łapką ma spuchnięte... taki wielki wałek.. od rączki do brzuszka... On uwielbia spać w domku.. jakieś gniazda robić i w ogóle... teraz śpi na pięterku i to się kładzie tak dziwnie.,. i do góry nogami.. ale jak wziełam go jeszcze na rece na trawe i wgl to bryka jak szalony.. cieszy się wgl taki pełny życia itd. a tak leży...
mama powiedziała że może być na coś chory...
jak on umrze to ja tego nie przeżyję..
ledwo przeżyłam śmierć mojego psa.. umarł w 2008 roku a jeszcze za nim płaczę.. po rpostu za bardzo się przywiązuję... i wgl....
Proszę napiszcie mi czy jeśli on się tak układa to umrze?
Czy po prostu mu gorąco bo jest strasznie ciepło...
oi w domu i na dworzu, a w domu to tym bardziej..
czy może po prostu umrzeć.. od tego i wgl.. co mu jest to pewnie nikt nie będzie wiedział.. napiszcie to co wiecie.. daję punkty i wszystko co możliwe... z góry dziękuję... :(