Imprezka .... i... :)
T
Tofik453 pkt
442 wyświetlenia
hej wam wszystkim mam moze i dzwne pytanko ale juz poprostu nie moge opowiem wam co sie w moim zyciu zdarzylo i nie wiem co mam robic.. :)
Kto oczywiscie zechce to mi pomoze jakos :)
Bylam u kumpeli na imprezce na "parapetówce" i wiecie byl tam chlopak ktory zerwal z dziewczyna w czasi trwania tej imprezy <jej tam nie bylo> i on sie bardzo smucil i jak juz troche wypilismy to usiadlam mu na kolankach i to w sumie tyle bo nic takiego sie wiecej nie wydarzylo.. a teraz kumpele licza na to ze skoro ja siedzialam mu na tych kloanach to powinien byc jakis ciag dalszy .. Czy wy uwazacie ze to bylo jakos bardzo zobowiazujace ??
bo ja nie uwazam by to bylo zobowiazujace tylko posiedzialam sobie u niego na kolanach i tyle ... i wlasnie nie wiem czy n sobie juz moze cos pomyslal ze to bylo jakies zarywanie do niego tak na pocieszenie czy co...
Bo przeciez u kolegi tez mozna posiedziec i raczej sobie nic nie mysli chyba ze czuje mietke...
Jakie wasze zdanie moze powinnam wrecz sie do niego odezwac czy olac to co on sobie mysli... czy jak...??
Dzieki z gory:)
Kto oczywiscie zechce to mi pomoze jakos :)
Bylam u kumpeli na imprezce na "parapetówce" i wiecie byl tam chlopak ktory zerwal z dziewczyna w czasi trwania tej imprezy <jej tam nie bylo> i on sie bardzo smucil i jak juz troche wypilismy to usiadlam mu na kolankach i to w sumie tyle bo nic takiego sie wiecej nie wydarzylo.. a teraz kumpele licza na to ze skoro ja siedzialam mu na tych kloanach to powinien byc jakis ciag dalszy .. Czy wy uwazacie ze to bylo jakos bardzo zobowiazujace ??
bo ja nie uwazam by to bylo zobowiazujace tylko posiedzialam sobie u niego na kolanach i tyle ... i wlasnie nie wiem czy n sobie juz moze cos pomyslal ze to bylo jakies zarywanie do niego tak na pocieszenie czy co...
Bo przeciez u kolegi tez mozna posiedziec i raczej sobie nic nie mysli chyba ze czuje mietke...
Jakie wasze zdanie moze powinnam wrecz sie do niego odezwac czy olac to co on sobie mysli... czy jak...??
Dzieki z gory:)