Ja mieszkalam w bursie (to jest podobne do internatu tylko,ze tam sa ludzie z roznych szkol,a nie tylko z jedenej). Mi sie tam zle mieszkalo,bo non stop kontroluja Cie tam nauczyciele,prawie wcale nie mozna bylo wychodzic na miasto tylko w okreslonych godzinach. A podczas nauki wlasnej jest glosno,wiec jesli wolisz uczyc sie w ciszy to nie polecam internatu... Ja przeprowadzilam sie na stancje i jest zaje...tylko sama musze gotowac sobie obiad,a tam nie musialam;)
pozdrawiam;)