Jak ja miałam zachować się w tej sytuacji?
S
shit876 pkt
692 wyświetlenia
<dość śmieszna>
Byłam ostatnio w centrum handlowym gdzie ogłosili jakąś promocje i wiadomo nagle wyskoczył jakiś tłum niewiadomo skąd i zrobił się tłok akurat stałam blisko punktu gdzie była ta cała promocja no i od razu zaczęłam kierować się do wyjścia uznałam, że za dużo ludzi by cokolwiek kupić. (nawet nie wiem co to była za promocja.) Przepychanki, tłumy, i pełno dzieci. Miałam ubrane legginsy w krzyże <mało istotne> wychodze, wychodze i nagle łapie mnie ktoś za tyłek. Ja taki szok, odwracam się a tu z 3/4 letnie dziecko XD i to ono mnie złapało ja się patrze na rodziców od tego dziecka a oni w śmiech i mówią " Mateuszku.. tak nie wolno!" i cały czas się śmiali. Rzuciłam w ich strone uśmiech i dobra wychodze dalej. Oni szli za mną a to dziecko tata trzymał na rękach. Znów ktoś mnie łapie za tyłek odwracam się a tu znów to dziecko a jego rodzice cali popłakani ze śmiechu.XDDD Wyglądało to strasznie komicznie powiedziałam " jaki ojciec taki syn" i poszłam w inną stronę bo to dziecko by dalej mnie łapało za tyłek. Pytanie brzmi, więc czy ja się odpowiednio zachowałam? XD co byście zrobili na moim miejscu?
Byłam ostatnio w centrum handlowym gdzie ogłosili jakąś promocje i wiadomo nagle wyskoczył jakiś tłum niewiadomo skąd i zrobił się tłok akurat stałam blisko punktu gdzie była ta cała promocja no i od razu zaczęłam kierować się do wyjścia uznałam, że za dużo ludzi by cokolwiek kupić. (nawet nie wiem co to była za promocja.) Przepychanki, tłumy, i pełno dzieci. Miałam ubrane legginsy w krzyże <mało istotne> wychodze, wychodze i nagle łapie mnie ktoś za tyłek. Ja taki szok, odwracam się a tu z 3/4 letnie dziecko XD i to ono mnie złapało ja się patrze na rodziców od tego dziecka a oni w śmiech i mówią " Mateuszku.. tak nie wolno!" i cały czas się śmiali. Rzuciłam w ich strone uśmiech i dobra wychodze dalej. Oni szli za mną a to dziecko tata trzymał na rękach. Znów ktoś mnie łapie za tyłek odwracam się a tu znów to dziecko a jego rodzice cali popłakani ze śmiechu.XDDD Wyglądało to strasznie komicznie powiedziałam " jaki ojciec taki syn" i poszłam w inną stronę bo to dziecko by dalej mnie łapało za tyłek. Pytanie brzmi, więc czy ja się odpowiednio zachowałam? XD co byście zrobili na moim miejscu?