Jak mam im dać do zrozumienia żeby się odczepili ode mnie ?
S
Szczypiorek150 pkt
500 wyświetleń
Dzisiaj byłam na wycieczce i od samego początku zaważyłam, że kilku chłopaków siedzących przede mną w autobusie dziwnie się na mnie gapi. Potem kiedy weszliśmy do takiej sali wykładowej usiadłam przez przypadek koło nich, ale szybko się przesiadłam do drugiego rzędu. Zanim się obróciłam oni już siedzieli koło mnie. W autobusie cały czas pytali o moje imię, nazwisko, adres, a nawet numer. Potem jeszcze dali mi karteczkę z napisem: Daj nam swój nr. A jak powiedziałam, żeby się na mnie nie patrzyli bo za oknem mają ładne widoki powiedzieli, że ,Tutaj mają lepsze'. Tylko problem polega na tym, że oni mi się ani nie podobają z wyglądu, a o charakterze nawet nie wspomnę. Zachowywali się jak dzieci. Teraz pewnie będą za mną łazić w szkole ;/. Tylko zastanawiam się czy to było na serio czy może robili sobie ze mnie jaja (w niektórych momentach się podśmiewali). No i co mam im powiedzieć żeby się odczepili ?
Właściwie to nie oni wszyscy chcieli ten numer, tylko taki jeden. Koledzy tylko z nim łazili i coś tam gadali. I to właśnie koledzy się czasami śmiali. Sama nie wiem jak mam to potraktować, bo gdybym to były tylko jaja to cały dzień raczej by za mną nie łazili (chyba). W każdym bądź razie chcę im dać 'delikatnie' do zrozumienia żeby się odpiernicz.yli ;).
Właściwie to nie oni wszyscy chcieli ten numer, tylko taki jeden. Koledzy tylko z nim łazili i coś tam gadali. I to właśnie koledzy się czasami śmiali. Sama nie wiem jak mam to potraktować, bo gdybym to były tylko jaja to cały dzień raczej by za mną nie łazili (chyba). W każdym bądź razie chcę im dać 'delikatnie' do zrozumienia żeby się odpiernicz.yli ;).