Jak mam mu powiedzieć że mi się podoba, jak...
K
Kuroki26 pkt
687 wyświetleń
jestem nieśmiała?
POMOCY!! Już od 3 lat podoba mi się pewien chłopak z innej klasy... to było w 1 klasie gimnazjum, więc myślałam że to tylko głupie zauroczenie i z czasem mi przejdzie ale jest na odwrót :/ dotąd nawet do głowy mi nie przyszło żeby mu o tym powiedzieć bo jestem strasznie nieśmiała. Mam problem z odwezwaniem się nawet do większości osób z mojej klasy. Do tego dochodzi niska samoocena... nigdy nawet z nim nie rozmawiałam, dotychczas tylko ukradkiem go obserwowalam, często przychodzi pod moją klasę bo przyjaźni się z moim kolegą z klasy (myslicie że mogłabym to jakoś wykorzystać ? Ale nie ma mowy o jakimś podppytaniu go czy mnie lubi itp bo zaraz było by głośno na całą klasę albo szkołę... ). Ostatnio zaczęło mi zależeć na tym żeby coś z tym jednak zrobić, bo nie wiem jak to będzie jak pójdę do liceum, on chyba idzie do innego niż ja... Więc...co mam zrobić? :( Rady typu przemóż się i zagadaj nie na wiele się zdadzą, bo po prostu nie dam rady! Gdybym już nawet przed nim stała, to jestem pewna, że nie wykrztusila bym z siebie ani słowa a potem tak by mi było wstyd, że pewnie długo bym się po tym nie pobierała... Bardzo proszę o pomoc! ; o
POMOCY!! Już od 3 lat podoba mi się pewien chłopak z innej klasy... to było w 1 klasie gimnazjum, więc myślałam że to tylko głupie zauroczenie i z czasem mi przejdzie ale jest na odwrót :/ dotąd nawet do głowy mi nie przyszło żeby mu o tym powiedzieć bo jestem strasznie nieśmiała. Mam problem z odwezwaniem się nawet do większości osób z mojej klasy. Do tego dochodzi niska samoocena... nigdy nawet z nim nie rozmawiałam, dotychczas tylko ukradkiem go obserwowalam, często przychodzi pod moją klasę bo przyjaźni się z moim kolegą z klasy (myslicie że mogłabym to jakoś wykorzystać ? Ale nie ma mowy o jakimś podppytaniu go czy mnie lubi itp bo zaraz było by głośno na całą klasę albo szkołę... ). Ostatnio zaczęło mi zależeć na tym żeby coś z tym jednak zrobić, bo nie wiem jak to będzie jak pójdę do liceum, on chyba idzie do innego niż ja... Więc...co mam zrobić? :( Rady typu przemóż się i zagadaj nie na wiele się zdadzą, bo po prostu nie dam rady! Gdybym już nawet przed nim stała, to jestem pewna, że nie wykrztusila bym z siebie ani słowa a potem tak by mi było wstyd, że pewnie długo bym się po tym nie pobierała... Bardzo proszę o pomoc! ; o