Jak podoba się wam teks mojej piosenki?
N
Nadzieja6625 pkt
568 wyświetleń
Zastanawiam się co w życiu ważne jest
Każdy chce być doskonały i the best. (all the best)
Dla mnie to nie ważne jest, nie liczy się
Wyznaczyłam sobie całkiem inny cel.
Biegnę w zupełnie nieznane mi strony
Tu nikt mnie nie obroni, tu nie mam ochrony
Obojętny wszystkim ludziom jest mój los
Życie zadaje w serce mi kolejny cios
Nie wytrzymam, to rozrywa mnie na pół
Chce podzielić się, chce byś ty też to czuł.
Ty odwracasz się i zostajesz za linią
Linią dzielącą nas, naszą żelazna kutyną.
Nie obchodzę cię, me uczucia, ja cała
Gdzie twoja miłość do mnie się podziała.
Trudno , przeżyje i sobie poradzę
I wiedz że nikogo tak jak ty nie zdradzę.
Bo choć idę za własnymi zasadami
To one są moimi przykazaniami.
W innej części świata oszukam siebie samą
Taką jaką dawniej: beztroską, roześmianą.
Bo w moim ciele potencjał jest na pewno
Do znalezienia księcia i zostania królewną.
A ty jednego nigdy mi nie dałeś
Wiem że nie umiałeś, nigdy mnie nie kochałeś.
Już dawno zapomniałam jak to kiedyś było
Kiedy życie na nas obowiązki nałożyło
Każde z nas podążą swoją własna drogą,
Ale nasze ścieżki spotkać się nie mogą.
Skazani jesteśmy na błądzenie po wieki
Dopóki nie zamkną się nasze powieki.
A kto z nas wie może gdy umrzemy
Dalej swego miejsca nigdzie nie znajdziemy
Nie znajdziemy sfery gdzie nam dobrze będzie
I będziemy skazani na zostanie w błędzie
Ale twój los dalej trzymasz w dłoniach
Jeśli będziesz silny nikt cie nie pokona
Więc żyj dobrze i szanuj każdego człowieka
Bo nie wiesz jak nagroda cię za to czeka
A na końcu z tego co zrobimy na ziemi
Możemy być bardzo dokładnie rozliczeni.
Każdy chce być doskonały i the best. (all the best)
Dla mnie to nie ważne jest, nie liczy się
Wyznaczyłam sobie całkiem inny cel.
Biegnę w zupełnie nieznane mi strony
Tu nikt mnie nie obroni, tu nie mam ochrony
Obojętny wszystkim ludziom jest mój los
Życie zadaje w serce mi kolejny cios
Nie wytrzymam, to rozrywa mnie na pół
Chce podzielić się, chce byś ty też to czuł.
Ty odwracasz się i zostajesz za linią
Linią dzielącą nas, naszą żelazna kutyną.
Nie obchodzę cię, me uczucia, ja cała
Gdzie twoja miłość do mnie się podziała.
Trudno , przeżyje i sobie poradzę
I wiedz że nikogo tak jak ty nie zdradzę.
Bo choć idę za własnymi zasadami
To one są moimi przykazaniami.
W innej części świata oszukam siebie samą
Taką jaką dawniej: beztroską, roześmianą.
Bo w moim ciele potencjał jest na pewno
Do znalezienia księcia i zostania królewną.
A ty jednego nigdy mi nie dałeś
Wiem że nie umiałeś, nigdy mnie nie kochałeś.
Już dawno zapomniałam jak to kiedyś było
Kiedy życie na nas obowiązki nałożyło
Każde z nas podążą swoją własna drogą,
Ale nasze ścieżki spotkać się nie mogą.
Skazani jesteśmy na błądzenie po wieki
Dopóki nie zamkną się nasze powieki.
A kto z nas wie może gdy umrzemy
Dalej swego miejsca nigdzie nie znajdziemy
Nie znajdziemy sfery gdzie nam dobrze będzie
I będziemy skazani na zostanie w błędzie
Ale twój los dalej trzymasz w dłoniach
Jeśli będziesz silny nikt cie nie pokona
Więc żyj dobrze i szanuj każdego człowieka
Bo nie wiesz jak nagroda cię za to czeka
A na końcu z tego co zrobimy na ziemi
Możemy być bardzo dokładnie rozliczeni.