7 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
5
mi też zdechł piesek miałam go 17 lat i nagle go zabrakło zawsze był jak coś robiłam a teraz go nie ma pierwszy dzień był trudny ale drugiego dnia okazało się że miał nowotwór pod językiem. A teraz 2 tygodnie po jego śmierci tłumaczyłam to sobie tak że musiało tak być męczył się i był stary czas wyleczył moje rany.
Przykro mi było płacze do dzisiaj ale już się staram z tym pogodzić :((
Przykro mi było płacze do dzisiaj ale już się staram z tym pogodzić :((
5
10
Wiem jak to jest :(
Mojego Maksika samochód j*bnął na moich oczach :(
Później pies mojej babci zdechł...Zaczął się dusić i bye-bye :(
A jeszcze mój inny pies złapał się w lesie na czyjeś pi*przone sidła i się udusił ;(
Ale teraz mam dwa i one też są sweet :)Czas leczy rany :)
Mojego Maksika samochód j*bnął na moich oczach :(
Później pies mojej babci zdechł...Zaczął się dusić i bye-bye :(
A jeszcze mój inny pies złapał się w lesie na czyjeś pi*przone sidła i się udusił ;(
Ale teraz mam dwa i one też są sweet :)Czas leczy rany :)
10