7 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
5
No tak... Są różne możliwości. Ja osobiście znam tylko trzy.
Pierwsza to sposób domowy (nie polecam): trzeba ją przez przez kilka dni smarować (nie wiem jak to inaczej określić) spirytusem salicylowym. Potem siłą musisz ją wyrwać panokciami... Nie jest to najbezpieczniejszy sposób bo może wdać się zakażenie, gdyż w trakcie wyrywania jest dużo krwi i strasznie boli. Samemu raczej nie da się rady tego zrobić. Kiedy moja mama mi wyrywała kurzajkę zemdlałam z bólu.
Drugi sposób to metoda chirurgiczna. Jedziesz do szpitala na zabieg. Tam najpierw wbijają ci kilka zastrzyków przeciwbólowych około miejsca owej kurzajki. Potem wycinają ją skalpelem. Mój kuzyn miał w ten sposób usuwaną kurzajkę i powiedział, że samo wycinanie nie bolało, ale same zastrzyki były bardzo bolesne. Nie zemdlał, ale nigdy nie chciałby powtórki z rozrywki.
A trzecia metoda (podobno najmniej bolesna) - metoda zamrażania. Preparaty znajdziesz w każdej aptece (jak już napisała kozi12)
Mam nadzieję, że pomogłam ;)
Pierwsza to sposób domowy (nie polecam): trzeba ją przez przez kilka dni smarować (nie wiem jak to inaczej określić) spirytusem salicylowym. Potem siłą musisz ją wyrwać panokciami... Nie jest to najbezpieczniejszy sposób bo może wdać się zakażenie, gdyż w trakcie wyrywania jest dużo krwi i strasznie boli. Samemu raczej nie da się rady tego zrobić. Kiedy moja mama mi wyrywała kurzajkę zemdlałam z bólu.
Drugi sposób to metoda chirurgiczna. Jedziesz do szpitala na zabieg. Tam najpierw wbijają ci kilka zastrzyków przeciwbólowych około miejsca owej kurzajki. Potem wycinają ją skalpelem. Mój kuzyn miał w ten sposób usuwaną kurzajkę i powiedział, że samo wycinanie nie bolało, ale same zastrzyki były bardzo bolesne. Nie zemdlał, ale nigdy nie chciałby powtórki z rozrywki.
A trzecia metoda (podobno najmniej bolesna) - metoda zamrażania. Preparaty znajdziesz w każdej aptece (jak już napisała kozi12)
Mam nadzieję, że pomogłam ;)
5