To trzeba sobie wyćwiczyć. Ja też byłam bardzo nieśmiała, a do tego się jąkała.. czyli totalna masakra. Bałam się otworzyć buzi, bo myślałam, że się spalę ze wstydu. Wszyscy z mojego jąkania się śmieli. To był koszmar. Ale pomińmy to jąkanie. Jeśli chodzi o nieśmiałość, znalazłam dość śmieszny sposób. Stawałam przed lustrem w butach na wysokich obcasach (oczywiście jak byłam sama w domu) i śpiewałam ulubioną piosenkę. Dobrze jest, jeżeli masz rodzeństwo, najlepiej młodsze, jak ja. Czytałam mu wierszyki, potem je recytowałam. To już coś dało, bo nawet jak pani w szkole coś się pytała, to nie bałam się już aż tak otworzyć buzi, u mnie dochodziły jeszcze do tego ćwiczenia, aby pozbyć się jąkania. Ćwicząc to już dawało coś. Potem próbowałam nagrywać swoje monologi ;) . Oglądałam je później. Można się pozbyć, dzięki temu strachu przed kamerą. Ale najważniejsze są tutaj rozmowy z ludźmi. Może zamiast mamy idź do sklepu i kup co potrzebne, musisz coś przecież w sklepie powiedzieć, co? No i życzę powodzenia. Jak coś to możesz do mnie napisać. Zawsze z chęcią pomogę.