Jak rozpoznać, że potrzebuję pomocy?
WC
Wiktoria Chmielewska523 pkt
138 wyświetleń
Czy ktoś miał podobną sytuację? Będę wdzięczny/a za każdą radę.
Subiekt, wyczerpawszy swą natarczywą aktywność, przechodził powoli do kobiecej bierności. Leży teraz na jednej nodze, w pozie buddyjskiego mędrca, a gorzka jego, wyschła twarz ascety skamieniała w wyraz ostatecznej obojętności i abnegacji. Oczy wypadły, a przez wypłakane, łzawe orbity sypały się trociny. Były między.