Przejdź do treści głównej

Jak stać się szczęśliwą ?

R
responsible16 pkt
1.1k wyświetleń
Nie do końca jestem przekonana, że sposób wygadywania się obcym ludziom na forum jest dobry. W zasadzie to nie wiem, czy komukolwiek z Was będzie chciało się przeczytać moją wiadomość. Byłam tutaj już kiedyś, ale w roli raczej osoby pomagającej,niż szukającej pomocy. Dziś moze nie do konca szukam pomocy. To jest raczej chęć znalezienia czyjejś opinii, pogadania i wmówienia sobie samej, że nie jestem jedyną, która miewa takie problemy.
Moim problemem jest samotność. Tak, własnie to. Wydawałoby się dziwne i żałosne. Zaraz pewnie mi ktoś odpisze, ze nie jestem pierwszą, samotną i do tego głupią dziewczynką. Mogłabym tak lać wodę jeszcze długo,ale przejdę do czegos bardziej konkretnego. Od wrzesnia mieszkam w dużym mieście, zaczęłam naukę w liceum.
Planowałam to już dość dawno, snułam sobie wyobrażenia że wreszcie odnajdę się lepiej, poznam ludzi podobnych do siebie. Być może nawet spotkam chłopaka, takiego o jakim zawsze marzyłam. To wszystko bylo tylko wyobrażeniem, bo jestem tam juz te trzy tygodnie i jeszcze nigdy nie czulam się tak samotna. Żyje tylko do piątku, bo wtedy idę na PKS i wracam czym prędzej do domu. Wiadomo,że mogłam się tego spodziewać, ale fajnie jest mieć kogoś z kim zwyczajnie można pogadać, zwierzyć się i podzielić swoim życiem . Chciałam zapisać się do chóru lub jakiegoś zespołu, gdzie mogłabym się rozwinąć i poznać nowych ludzi. Wszystko wydaje mi się bardzo, bardzo trudne i nie wiem, czy będę w stanie wytrzymać psychicznie i sprostać nauce poza domem. Teraz wypadałoby zadać jakieś pytanie, ale zupelnie nie mam pomysłu jak je sformułować. Dziękuję za cierpliwość i pozdrawiam wszystkich z forum !

8 odpowiedzi

"Nie do końca jestem przekonana, że sposób wygadywania się obcym ludziom na forum jest dobry." Ja uważam, że w pewnym sensie jest dobry a nawet lepszy niż wygadanie się komuś bliskiemu, znajomemu. Tutaj każdy z nas może spojrzeć na problem obiektywnie, świeżym okiem, nie przyjmując z góry żadnej ze stron, która byłaby właściwsza gdybyśmy się znali. Może moja wypowiedź cię nie usatysfakcjonuje ale tak, jesteś jedną z wielu. Wpływ na twoje samopoczucie może mieć również wiek w jakim jesteś. Ta chęć bliskości drugiej osoby itd. Napisałaś, że myślałaś o jakimś chórze lub zespole. To dobra myśl, teraz idź za ciosem i ją zrealizuj. Nie siedź bezczynnie:) Wyjdź do ludzi skoro jeszcze sami do ciebie nie przyszli.
30
C

Colour

14 lat temu

Czytając to co napisałaś przypomnieło mi się jak sama rok temu szłam do liceum. Miałam wielką nadzieję że uda mie się zacząć nowe życie nad którym nie będą wisiały cienie przeszłości. Nie udało mi się uwolnić od starych koszmarów,a w dodatku już całkiem straciłam kontakt ze starymi znajomymi chociaż nadal mieszkam w tej samej miejscowości. W nowej szkole i klasie długo nie mogłam znaleźć dla siebie miejsca. W zasadzie do tej pory nie znalazłam.
Ciężko jest nie nieć nawet z kim szczerze porozmawiać, w zasadzie w ogóle normalnie porozmawiać nie zastanawiając się nad każdym słowem. Ale doszłam do tego że tylko my sami możemy coś zmienić. Twój pomysł z zapisaniem się do jakiegoś chóru albo czegoś podobnego jest naprawdę dobry. Pomoże to Ci się jakoś wyrwać ze szkolnej codzienności, poznasz nowych ludzi. Oprócz tego uważam że nie powinno się na siłę szukać akceptacji i towarzystwa ludzie wyczują że jast się zdesperowana i nic z tego nie będzie. Bądz sobą. Bądz miła i pozytywnie do wszystkich nastawiona i uzbroj się w dużo cierpliwości. To dopiero początek dużo się jeszcze może stać.
Życzę szczęścia i pozdrawiam ;)
15
B

błękitna

14 lat temu

Będę szczera... :)
Czytając Twoje "pytane" odnalazłam siebie...
Mam całkiem podobny kłopot - obydwie potrzebujemy PRAWDZIWEGO przyjaciela i mamy nadzieję na miłość. Z tym, że to nie nadchodzi...
Ja zaczęłam zawierać więcej znajomości, mając nadzieję, że odnajdę w końcu tę duszę, której tak potrzebuję. Problem w tym, że jestem nieśmiała i idzie mi to dosyć opornie. Jednak wiem, że potrzeba się czasem przełamać.
Wspominałaś coś o chórze albo zespole - moim zdaniem to jest dobry pomysł. Dla mnie byłaby to forma owego "przełamania się".
Jeżeli masz ochotę popisać jeszcze o tym, to może wymienimy się numerami gg? ;)
12
M

Malinka10

14 lat temu

Dziś jest sobota . Żyjesz. Walcz. Pozdrawiam.
0
M

Mindfrek1

14 lat temu

Jeśli chciałąbyś z kimś pogadać, to śmiało pisz, a jak chcesz to na pw możemy się numerami gadu wymienić, bo rzadko tutaj bywam. ;) Pozdrawiam. ;)
-3
P

PaulinkaaxD

14 lat temu

na forum dobrze jest sie wygadac. masz falszywy nick i nikt nie wie kim jestes naprawde. na tym forum jestem ponad 3 miesiece. opisuje tu wszystkie swoje problemy podejrzenia i takie tam bzdury moge sie tu wygadac podzielic sie uczuciami i mam pewnosc ze nikt mnie nie wysmieje nie powie komus ze nie rozejdzie sie to po moich znajomych a przy okazji otrzymuje rady i jestem wysluchana. to naprade fajna sprawa.
-10
P

paula766629

14 lat temu

ja również idąc do LO miałam nadzieję ,że znajdę nowych przyjaciół i chłopaka , który doceni mnie taką jaką jestem . Niestety okazało się ,że nic się specjalnego dotąd nie wydarzyło i powątpiewam ,że coś się zmieni . Wracając ze szkoły myślę o tym ,że tak już jest i muszę to zaakceptować . Po prostu idę naprzód , skupiam się na nauce ale chciałabym się oderwać od tego i wygadać się przyjaciółce lub chłopakowi ale ich brak ..oczywiście mam znajomych ale jakoś nie opowiadam im co mi leży na sercu . Jestem w podobnej do Ciebie sytuacji i mam nadzieję ,że jakoś wszystko się ułoży :) niestety zbliża się czas przygnębień i trzeba zareagować np. pisać do takich osób jak Ty czy ja by dodawać sobie otuchy :) korespondencja też pomaga
-19
E

elenkasalvatore

14 lat temu

A ja powiem tak, jestem przeciwieństwem ciebie, mam (miałam) chłopaka, który mnie bardzo kocha, rodziny się nasze znają, na weekendy "mieszkaliśmy" razem, w wakacje to już w ogóle stałe pobyty ze sobą 24/7. Mam masę znajomych, zawsze mam do kogo pójść, porozmawiać, powygłupiać się, popłakać. Powiem ci szczerze, że chciałabym to cofnąć i najpierw przeżyć to co ty. To kształtuje charakter człowieka, uczysz się być zdaną na siebie, np. teraz gdy mam bardzo ciężki okres, bo druga połówka stwierdziła po 2 latach, że mnie nie kocha, to zostałam sama, ludzie rozmawiają ze mną, ale mi nie pomagają, bo mają to w nosie, tylko udają, że są. Kurcze mam wspaniałą myśl tobie do przekazania, ale nie umiem tego ubrać w takie słowa, żebyś odebrała je dobrze, ale głowa do góry. Na pewno poznasz kogoś kto będzie przy tobie.
-25
N

nieznana000

12 lat temu