Jak wam się podoba ten tekst?
A
ArAres21 pkt
764 wyświetlenia
mam zamiar go nagrać...(tak to jest/ma być rap)
Było wielu ludzi w moim życiu,wielu znikło,
wielu znam fałszywych,wielu bystrych,
zamordowanych za realia,umarłych którzy żyją w moim sercu,
niejedan chce cofnąć czas,
nikt z nas tego nie potrafi,
miałem dobre miesiące i kilka zawalonych dni,
później kilka odkupionych chwil,
dzisiaj pełen chill,
nie żyje prześłością,myśle o umarłych i żywych,
o tych których kocham i tych których nienawidze,
i zaś płyna chwile,
pamietasz zdjecia?razem przebyte mile,
i co mi powiesz?że to przeszłość?hu** prawda,
życie idzie dalej,cześć z was,stoi w miejscu,
zabije was czas,niczym piep**ony gas,
grzech zatruwa nas,pycha i chciwość,
to raz,później dziecięca miłośc i hajs,
czasami sam wracam do wspomnień,
tylko po to by o nich niezapomnieć.
Czas leci dalej,a ty biegnąc stoisz w miejscu,
i walisz w mur z rozpędu,
jeśli żyjesz prześłościa,spal fotografie,
jeśli teraźniejszościa złap szanse,
wieże że dasz radę,wielu nigdy nie zapomne,
na zawsze w sercu,dziś jutro i za 100 lat,
ten rap zostawni w nas znak,pokolenia pogrążone w wojnie,
teraz żyjemy w pokoju,a jutro będziesz szukał nowego domu,
bez kłopotów i trudów nie ma radości,bez łez nie ma słabości,
bezislność złosci,najgorsza jest miłość,
ale to ona cie wspierała na początku,dzisiaj szukam swojego zakątku,
by znaleść troche spokoju,jak jeden z niewielu nie szukam tronu,
jest wiele chorób na których nie ma leku,
jedna z nich to fałszywość,
wykrywalna tylko na krawędzi,
ja się pytam dokąd ten świat pędzi?
Życie jest największym draniem,
później miłość i ćpanie,
wiem że jestem małolatem,
ale lece z czasem,
dzisiaj tracki pisze dla siebie,
przenosząc góry,dotykając własnej chmury,
wokół mnie trupy prawdy,
na starcie przegrany,
spójrz prawdzie w oczy,
to gorzka prawda,
to moje skromne zdanie,
ja się pytam gdzie ci młodzi raperzy?
talenty zdolne,zakopywane podziemią,
schowane przed publiczności sceną,
to beton
i pamiętaj o memento mori,
wiesz co najbardziej boli?
boli kłamstwo usłyszane od najbliższych,
to niszczy nas,zabija sekunda po sekundzie jak czas,
to raz,po drugie pamiętaj o życiowej próbie,
po trzecie nie żyj w błędzie,otwórz oczy
i skończ się z śmiercią droczyć.
Jeśli miałbym coś zmienić,
to zmieniłbym błędy miłości,
to są klopoty młodości,
na ulicy pełno wrogości,
spójrz na mnie,i kogo widzisz?
nastolatka z majkiem?
opisujący prawde,wielu z was ranie,
nie dajecie takim jak ja szansy,
wyrwany z pamięci ramy,
głebokie rany,złamany od środka,
to moja kropka nad i.
Było wielu ludzi w moim życiu,wielu znikło,
wielu znam fałszywych,wielu bystrych,
zamordowanych za realia,umarłych którzy żyją w moim sercu,
niejedan chce cofnąć czas,
nikt z nas tego nie potrafi,
miałem dobre miesiące i kilka zawalonych dni,
później kilka odkupionych chwil,
dzisiaj pełen chill,
nie żyje prześłością,myśle o umarłych i żywych,
o tych których kocham i tych których nienawidze,
i zaś płyna chwile,
pamietasz zdjecia?razem przebyte mile,
i co mi powiesz?że to przeszłość?hu** prawda,
życie idzie dalej,cześć z was,stoi w miejscu,
zabije was czas,niczym piep**ony gas,
grzech zatruwa nas,pycha i chciwość,
to raz,później dziecięca miłośc i hajs,
czasami sam wracam do wspomnień,
tylko po to by o nich niezapomnieć.
Czas leci dalej,a ty biegnąc stoisz w miejscu,
i walisz w mur z rozpędu,
jeśli żyjesz prześłościa,spal fotografie,
jeśli teraźniejszościa złap szanse,
wieże że dasz radę,wielu nigdy nie zapomne,
na zawsze w sercu,dziś jutro i za 100 lat,
ten rap zostawni w nas znak,pokolenia pogrążone w wojnie,
teraz żyjemy w pokoju,a jutro będziesz szukał nowego domu,
bez kłopotów i trudów nie ma radości,bez łez nie ma słabości,
bezislność złosci,najgorsza jest miłość,
ale to ona cie wspierała na początku,dzisiaj szukam swojego zakątku,
by znaleść troche spokoju,jak jeden z niewielu nie szukam tronu,
jest wiele chorób na których nie ma leku,
jedna z nich to fałszywość,
wykrywalna tylko na krawędzi,
ja się pytam dokąd ten świat pędzi?
Życie jest największym draniem,
później miłość i ćpanie,
wiem że jestem małolatem,
ale lece z czasem,
dzisiaj tracki pisze dla siebie,
przenosząc góry,dotykając własnej chmury,
wokół mnie trupy prawdy,
na starcie przegrany,
spójrz prawdzie w oczy,
to gorzka prawda,
to moje skromne zdanie,
ja się pytam gdzie ci młodzi raperzy?
talenty zdolne,zakopywane podziemią,
schowane przed publiczności sceną,
to beton
i pamiętaj o memento mori,
wiesz co najbardziej boli?
boli kłamstwo usłyszane od najbliższych,
to niszczy nas,zabija sekunda po sekundzie jak czas,
to raz,po drugie pamiętaj o życiowej próbie,
po trzecie nie żyj w błędzie,otwórz oczy
i skończ się z śmiercią droczyć.
Jeśli miałbym coś zmienić,
to zmieniłbym błędy miłości,
to są klopoty młodości,
na ulicy pełno wrogości,
spójrz na mnie,i kogo widzisz?
nastolatka z majkiem?
opisujący prawde,wielu z was ranie,
nie dajecie takim jak ja szansy,
wyrwany z pamięci ramy,
głebokie rany,złamany od środka,
to moja kropka nad i.