Przesadne jaranie się bielizną u mężczyzny - podobnie jak z całą resztą garderoby - kojarzy mi się z zachwytem nad papierkiem od cukierka.
Nie przywiązuję do tego zbytniej wagi, najważniejsza w mojej opinii jest wygoda, a nie moje estetyczne pobudki.
Jeśli mam jednak mówić, co najmniej mi się podoba - luźne bokserki.
Mimo wszystko, nie dostałabym spazmów, gdyby partner takie nosił - podoba mi się we wszystkim.
2
T
TeaGreen
11 lat temu
-2
"facet w slipkach nie wygląda sexi więc z takim nie chciałabym nic robić choćbynawet jakby miał dużego." - mamy chyba inne pojęcie "partnera" i "podobania".
Mimo wszystko, jeśli napis "calvin srajn" jest takim priorytetem [wczoraj łazęgując po sklepach widziałam wręcz identyczne, bez napisu, z ceną groszową], to już wiem dlaczego zarabia się na nich samych taką górę pieniędzy.
Pomijając oczywiście fakt, że większość "popularnego"/"pożądanego" bublu jest chińskiej produkcji.
Zwisa mi to, co dla Ciebie się liczy i jak wygląda twój facet w slipkach.
Wyraziłam własne zdanie, którego takie komentarze nie zmienią. Nie interesuje mnie również co myślisz w tym temacie [zwłaszcza, że moim mniemaniu niewiele reprezentujesz swoimi wypowiedziami] i nie wiem zupełnie, po co się do mojej wypowiedzi odnosisz.
Od bezargumentacyjnego/bezsensownego oceniania są te dwie małe strzałeczki w ładnych kolorkach w prawym górnym rogu [jeśli jeszcze nie zauważyłaś].
-2
T
TeaGreen
11 lat temu
-3
A noszenie marki dla marki nie jest przejawem pustostanu między uszami, "Misiu".
-3
T
TeaGreen
11 lat temu
-7
Ja tam lubie jak nosi kolorowe boxerki bambusowe sa bardziej chigieniczne.