Przejdź do treści głównej

jakbyście kogoś bardzo kochali,to byście...

M
Magda1111464556 pkt
749 wyświetleń
zrobili wszystko dla tej osoby nawet zginąc za tą osobę która się bardzo kocha.Oczekuję szczerych odpowiedzi i z góry dziękuję

6 odpowiedzi

czy bym odebrała sobie życie ? nie , chyba nie byłabym na tyle odważna .
różne rzeczy bym zrobiła ale nie śmierć.
5
1

19Talus10

14 lat temu

Zrobienie wszystkiego to może być głupie bo gdyby kazał mi np. zabić kogoś czy skoczyć z mostu to bym nie zrobiła..ale pewnie większość rzeczy tak.

A co do śmierci to wtedy bym była gotowa zginąć jeśli bym miała oddać swoje życie żeby on przeżył .Ale też jeśli byśmy się kochali tak oo naj naj to jak bym oddała swoje życie za niego to wtedy on by był smutny więc oboje ...
1
O

OneHit

14 lat temu

kocham swojego chłopaka nad zycie on mnie równiez... i jestesmy gotowi zrobic dla siebie wszystko...
0
J

jednorozcesawsrodnas

14 lat temu

Myślę,że tak.

Zależy też dla kogo miałabym to zrobić i czy dana osoba tego chce. Tak wiem napisane jest,że 'jakbyście kogoś bardzo kochali',ale jest więcej niż jedna osoba,którą kocham. Nie pomyślałam o jakimś skakaniu z mostu czy skakaniu w ogień. Do głowy przyszło mi zupełnie coś innego. Gdyby np.Ktoś kogo kocham był chory a ja mogłabym uratować mu życie np. oddając jakiś narząd i byłoby to śmiertelnie niebezpieczne zrobiłabym to. Jednak nie poświęciłabym się każdemu...mimo że ich kocham. Nie dałabym się uśmiercić za osobę starszą, np.kiedy któryś z moich rodziców byłby umierający. Nie zrobiłabym tego nie dlatego,że nie chcę czy ich nie kocham,ale wiem,że bardzo trudno byłoby im żyć ze świadomością,że ich dziecko nie żyje a oni w pewien sposób się do tego przyczynili. Rozmawiałam z nimi na ten temat. Natomiast dla mojej siostry jestem w stanie zrobić wszystko. Jest kilka osób, za które jestem gotowa oddać życie. Tylko nie dla zabawy,ale jeżeli naprawdę bym musiała. Z jednej strony ratuję komuś życie,ale wiem,że kiedy coś by mi się stało moim rodzicom ( i może kilku innym osobom) nie byłoby łatwo z tym żyć.
Właśnie sobie uświadomiłam,że tej zimy mogłam zginąć... Szłam z siostrą do sklepu, chciałyśmy przejść przez pasy. Nie wiem co jej odbiło,że weszła na ulicę. Z naprzeciwka jechał samochód ja bez chwili zastanowienia, popchnęłam ją do przodu a sama znalazłam się 5 milimetrów od zderzaka... tira. Gdyby jechał trochę szybciej najprawdopodobniej zostałaby po mnie mokra plama...
-2
C

CzarnaDama

14 lat temu

Robienie wszystkiego może być głupie, wszystko należy rozsądnie. Jeśli poprosiłby mnie, żebym skoczyła w ogień, bo taki ma kaprys wyśmiałabym go, jeśli jednak miałoby to rzeczywisty sens - skoczyłabym. Jeśli jednak chodzi o ginięcie za tą osobę... Nie wiem, czy nie zrobiłabym mu tym największej możliwej krzywdy. Sama wolałabym zginąć niż go stracić, więc czemu mam skazywać jego na cierpienie? Moim zdaniem stwierdzenie, że śmierć za kogoś jest największym dowodem miłości jest nieprzemyślane.
-3
B

Blackspirit

14 lat temu

Nie zabije się dlatego ,ze moja kobieta tego chce ale gdybym miał wybierać ,moje życie albo jej to "oddał" bym za nią życie (jak by tego chciała).
-5
D

Danek

14 lat temu