Miałam bardzo podobny taki sam 2 razy. Kiedyś jak byłam młodsza przyśniło mi się, że moja rodzina została rozdzielona... To znaczy porwano nas i uciekliśmy tym ludziom. Ale niestety tylko ja, tata i bracia. Szukaliśmy mamy... Jacyś faceci ją zabrali. Miasto, noc i tylko nasz samochód pośród strachu, że mogła jej się stać jakaś krzywda... Pod koniec snu znaleźliśmy ją, aż wszyscy płakali.
Całkiem niedawno było takie coś podobnego... Tylko, że nie znaleźliśmy mamy... Nie było jej tam, gdzie była w poprzednim śnie. Ba... nawet nie mogliśmy dojechać do tego miejsca, coś nam przeszkodziło. To było tak, jakby każdy wiedział, że taka sytuacja już była i wiedzieliśmy, gdzie mamy jej szukać. I nie było jej...
Jak dla mnie to najgorszy sen, nawet myśl o stracie członka najbliższej rodziny przyprawia się o dreszcze.... Ja nie napisałam tego tak strasznie jak to wszystko wyglądało... Nie umiałabym oddać takich uczuć.