4 odpowiedzi
3
Dużo tego było. Jednak najgorzej wspominam dzień, w którym mój dziadek zmarł. Było to zaraz po moich urodzinach, moja siostra była na działce u koleżanki, a ja z rodzicami jechałam na imieniny do drugiego dziadka. Ale zacznę od początku, rano poszłam do kościoła, a po nim było uroczyste otwarcie ogrodu w kościele. Było po prostu wspaniale. Później pojechaliśmy na imieniny do dziadka, ale po drodze wstąpiliśmy do drugiego dziadka żeby zobaczyć jak u niego. Niestety dziadek już nie żył. Rodzice chyba podejrzewali to bo kazali mi zostać w samochodzie, a kiedy do mnie wujek zadzwonił wiedziałam, że jest coś nie tak. Kiedy mama przyszła powiedziała mi o śmierci dziadka. Musiałam szybko się pozbierać, bo na imieniny dziadka przyszły inne osoby. Po części przez to teraz bardzo się zmieniłam.
3