11 odpowiedzi
0
Hm, chciałabym żeby taki chłopak codziennie koił mój egzystencjalny ból i rozdarcie emocjonalne przejawiające się we wpadaniu w czarną rozpacz nad nieubłaganym losem i marnością ludzkiego życia. Powinien otoczyć mnie swoim ramieniem i iść aż po horyzont ku zachodzącemu słońcu dzielnie stawiając czoła wichrom tego świata i burzom wdzierającym się w nędzny i kruchy żywot zagubionej dziewczyny.
0